Pierwsze autokary odjechały ok. godz. 8.30 z grupami chłopców, głównie nastolatków.


Od ukończenia likwidacji obozowiska jego nieletni mieszkańcy mieszkali w przystosowanych do tego kontenerach. Ostatnie prowizoryczne schronienia na terenie "dżungli" zlikwidowano w poniedziałek; z obozu do ośrodków w różnych częściach Francji przewieziono ok. 7 tys. ludzi.


Ewakuację dzieci i nastolatków z obozu rozpoczęto w środę w sytuacji przedłużającego się sporu między Francją a Wielką Brytanią o to, który kraj powinien zapewnić opiekę nieletnim mieszkańcom obozu. Prezydent Francois Hollande oświadczył w tym tygodniu, że młodzi migranci zostaną w najbliższych dniach przewiezieni do specjalnych ośrodków, w których brytyjscy urzędnicy służb imigracyjnych będą mogli ocenić, czy przysługuje im azyl w Wielkiej Brytanii; pozostali mają zostać przekazani francuskiej opiece społecznej.


Konflikt na linii Wielka Brytania-Francja


Napięcie na linii Paryż-Londyn nasiliło się w ostatnich dniach, gdy Hollande zaapelował do brytyjskiej premier Theresy May, by jej kraj uznał swoją część odpowiedzialności za los nieletnich. W odpowiedzi Wielka Brytania wezwała Francję do zapewnienia im lepszej opieki.


Przedstawiciel prefektury Pas-de-Calais, na którego powołuje się agencja Reutera, poinformował, że do ewakuacji nieletnich mieszkańców "dżungli" wykorzystanych zostanie ok. 70 autokarów, a w pierwszym, który odjechał ze zlikwidowanego obozu, znajdowali się przedstawiciele brytyjskiego MSW.


Jeszcze do niedawna obozowisko zamieszkiwało 6-8 tys. migrantów, którzy mieli nadzieję na przedostanie się z Calais do Wielkiej Brytanii.
W 2016 roku prawie 300 tys. uchodźców i migrantów próbowało dotrzeć do Europy przez Morze Śródziemne. Według Biura Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR) podczas tej przeprawy zginęło lub zaginęło co najmniej 3,8 tys. z nich.

 

PAP