Włoskie służby poinformowały już, że uwięzionego pod gruzami czworonoga zlokalizował  jest inny pies - pracujący w mieście Nursja wraz z ratownikami.

 

Epicentrum niedzielnych wstrząsów we Włoszech znajdowało się właśnie między Nursją, gdzie runęła bazylika świętego Benedykta i katedra, a miasteczkami Preci, Visso i Castel Sant’Angelo sul Nera.

 

Obszar ten ucierpiał już w rezultacie dwóch silnych wstrząsów w środę. Zawaliły się też domy, które wytrzymały zarówno środowe wstrząsy o magnitudzie 5,4 i 5,9, jak i kataklizm w sierpniu, gdy np. w rejonie Amatrice zginęło prawie 300 osób.

 

Ziemia trzęsie się coraz częściej

 

Włoski Instytutu Geofizyki i Wulkanologii poinformował, że od trzęsienia ziemi z 24 sierpnia w Amatrice, sejsmografy zanotowały ponad 20 tysięcy wstrząsów wtórnych. Od wstrząsu w niedzielę rano było ich około 700.

 

Według sejsmologów ziemia będzie na pewno dalej drżeć w tym rejonie.

 

Bilans niedzielnego trzęsienia ziemi, najsilniejszego od 36 lat, to ponad 20 osób rannych i 40 tysięcy ludzi pozbawionych dachu nad głową. Zniszczenia stwierdzono w 100 miejscowościach.

 

polsatnews.pl, Reuters