- Zarazem Federacja Rosyjska jest gotowa poszukiwać takiego kompromisu ws. zawarcia traktatu pokojowego, który zadowoliłby obie strony - zaznaczyła.


Także Matwijenko powołała się na autorytet prezydenta Władimira Putina, "który swego czasu zauważył, że Rosja nie handluje terytoriami".


Wypowiedź szefowej Rady Federacji na temat Kuryli wpisuje się w trwające od września konsultacje rosyjsko-japońskie ws. intensyfikacji kontaktów międzypaństwowych na najwyższym szczeblu, głównie - dla uregulowania kwestii spornych.


Japońskie inwestycje w zamian za rosyjskie ustępstwa


Kreml życzyłby sobie, by Japonia zdecydowała się na większe zaangażowanie gospodarcze w Rosji, niezależnie - czy raczej: omijając sankcje gospodarcze nałożone na Rosję w związku z jej polityką militarnej agresji wobec Ukrainy. Tokio liczy natomiast, że w zamian za japońskie inwestycje oraz technologie pogrążona w kryzysie i stagnacji Rosji pójdzie na jakieś ustępstwa.


Kwestia zawarcia traktatu pokojowego była dyskutowana we wrześniu we Władywostoku podczas spotkania prezydenta Władimira Putina z premierem Japonii Shinzo Abe. Obaj politycy spotkali się tam w związku z posiedzeniem plenarnym Wschodniego Forum Ekonomicznego.


Premier Abe zaapelował we Władywostoku o jak najszybsze podpisanie traktatu pokojowego i uregulowanie kwestii kurylskiej. Prezydent Putin oświadczył zaś ze swej strony: "rozwiązanie sporów między Rosją i Japonią powinno być takie, aby żadna ze stron nie czuła się przegrana".


Trudne stosunki japońsko-rosyjskie


Strony porozumiały się, że konsultacje i kontakty dwustronne będą kontynuowane, a ich rezultaty zostaną przekazane w trakcie wizyty Putina w Japonii, która odbędzie się ona 15 grudnia. Wizyta delegacji Rady Federacji pod przewodnictwem Matwijenko w Japonii wpisuje się w ustalony wówczas kalendarz spotkań.


Spór o Kuryle od dekad kładzie się cieniem na stosunkach między oboma krajami. Rosyjska obecność na tych wyspach, gdzie mieszka ok. 19 tys. ludzi (głównie żołnierzy), to sprawa drażliwa dla Japonii, która w dalszym ciągu uważa, że ma prawa do archipelagu należącego do niej przez wieki. Rosja nazywa sporne wyspy Kurylami Południowymi, a Japonia - Terytoriami Północnymi. ZSRR zajął je w 1945 roku, przyłączywszy się do wojny z Japonią. W latach 1947-49 autochtoniczna ludność czterech wysp, licząca przed wojną 17 tysięcy, została stamtąd wygnana i przesiedlona do Japonii.


Negocjacje dotyczące wysp utknęły w martwym punkcie po aneksji Krymu przez Rosję na wiosnę 2014 roku. Tokio, wraz z Zachodem, potępiło ten krok, a także przyłączyło się do ostrych sankcji wobec Moskwy. W związku z tym nie doszła do skutku wizyta Putina w Japonii planowana na jesień 2014 roku.

 

PAP