Działania  zaplanowano w powiatach: białostockim, bielskim, monieckim, siemiatyckim, sokólskim i hajnowskim. Wojewoda podlaski poinformował o nich podczas ostatniego posiedzenia wojewódzkiego zespołu zarządzania kryzysowego, gdzie omawiano walkę z afrykańskim pomorem świń.

 

Główny cel akcji to zapobieganie dalszemu rozprzestrzenianiu się wirusa ASF. Odnalezione szczątki padłych dzików, które są potencjalnym źródłem rozprzestrzeniania się choroby, będą zabezpieczane, po pobraniu próbek do badań - zakopywane, a miejsca znalezienia dzików - oznakowane. Wszystko odbywać się będzie pod nadzorem powiatowego lekarza weterynarii. 

 

Później skontrolują inne rejony Polski

 

Akcja w Podlaskiem potrwa w dniach 3-10 listopada. Wojewódzki lekarz weterynarii w Białymstoku Henryk Grabowski powiedział, że podobne działania - jak to ujął - "w zbliżonych terminach i w różnej skali" mają się odbyć także w innych regionach kraju.

 

W Podlaskiem w działaniach ma wziąć udział m.in. 90 żołnierzy. Z danych inspekcji weterynaryjnej wynika, że dziennie żołnierze będą mieli do przejścia i przeszukania ok. 10 km leśnego terenu.

 

ASF w 180 sztukach dzików

 

O włączenie wojska do działań zwalczających ASF zaapelowało w ostatnich dniach do Ministerstwa Obrony Narodowej pięciu wojewodów: podlaski, mazowiecki, lubelski, warmińsko-mazurski oraz podkarpacki. Wojsko już uczestniczy w odbywającej się inwentaryzacji dzików na terenach poligonów.

 

Województwo podlaskie było pierwszym regionem w Polsce, gdzie w lutym 2014 roku odnotowano przypadki ASF u dzików. Od tamtej pory w naszym kraju potwierdzono 119 przypadków ASF u dzików (u ok. 180 sztuk dzików; czasem jeden przypadek stanowiła grupa dzików) oraz 23 ogniska tego wirusa u świń.

 

Poza Podlaskiem ASF odnotowano (od sierpnia 2016) na Mazowszu i w Lubelskiem. ASF nie jest groźny dla ludzi, ale dla trzody.

 

PAP