- Więźniowie należeli do zakazanego w kraju Islamskiego Ruchu Studentów Indii zwanego Simi, oskarżanego o organizację licznych ataków bombowych – powiedział mediom przedstawiciel policji.

 

Władze przekonują, że grupa odpowiedzialna jest m.in. za wybuch w Mumbaju w 2013 roku, w wyniku którego zginęło 50 osób, jednak organizacja nie przyznaje się do winy.

 

Simi jest powiązane z działającym z Pakistanu radykalnym ugrupowaniem zbrojnym Laszkar-i-Taiba (ang. Lashkar-e-Taiba - LeT), wspieranym przez fundamentalnych islamistów w Indiach.

 

Pomimo intensywnej akcji poszukiwawczej, uciekinierom udało się dotrzeć do wioski oddalonej o ok. 15 km od Bhopalu. Tam odnalazły ich siły policyjne.

 

Według policji zbiedzy zostali otoczeni przez siły porządkowe poza miastem i przez jakiś czas stawiali opór.

 

- Kazaliśmy się im poddać, ale próbowali przerwać kordon policji - powiedział agencji AFP przedstawiciel policji w Bhopalu Yogesh Choudhary. - Byli nieuzbrojeni, ale próbowali zaatakować policję kamieniami. Musieliśmy do nich strzelić - dodał.

 

BBC News