"Wzywamy luteranów i katolików, by działali razem na rzecz przyjęcia cudzoziemców, przyjścia z pomocą tym, którzy zmuszeni są do ucieczki z powodu wojen i prześladowań oraz obrony praw uchodźców i starających się o azyl" - głosi treść podpisanej deklaracji.

 

Katolicy i luteranie zobowiązali się też do współpracy i dalszego dialogu.

 

"Od konfliktu do wspólnoty"

 

Wspólne luterańsko-katolickie obchody jubileuszu Reformacji, którym towarzyszył klimat wzajemnego mea culpa za błędy z przeszłości oraz wiele serdecznych gestów, to wydarzenie historyczne, uznane za kolejny ważny krok na drodze oficjalnego dialogu, rozpoczętego 50 lat temu. Modlitwa ekumeniczna w luterańskiej katedrze była pierwszym etapem rozpoczętej w poniedziałek wizyty papieża w Szwecji.

 

"Przeszliśmy długą drogę od konfliktu do wspólnoty" - powiedział sekretarz generalny Światowej Federacji Luterańskiej pastor Martin Junge, urodzony w Chile.

 

Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Krzewienia Jedności Chrześcijan kardynał Kurt Koch wyraził ubolewanie, że nawet pozytywne efekty Reformacji miały w przeszłości "negatywne konsekwencje".

 

Chór migrantów

 

Podczas sugestywnego nabożeństwa ekumenicznego w katedrze w Lund wystąpiły chór i orkiestra migrantów, którymi opiekują się szwedzki Kościół katolicki i luterański.

 

Obecna była szwedzka para królewska: król Karol XVI Gustaw i królowa Sylwia.

 

Pastor Junge w przemówieniu wygłoszonym po hiszpańsku mówił, że luteranie i katolicy muszą nieść owoce pokoju, sprawiedliwości, pojednania, miłosierdzia i solidarności zranionej ludzkości.

 

- Jesteśmy winoroślą tej samej winnicy. Jesteśmy jednością w chrzcie. Dlatego świętujemy wspólnie rocznicę Reformacji - oświadczył sekretarz generalny Światowej Federacji Luterańskiej. Wyraził przekonanie, że należy wykorzystać tę "historyczną chwilę", by zamknąć rozdział naznaczony przez konflikty i podziały z przeszłości i wejść na drogę wspólnoty.

 

"Chrystus wzywa nas, byśmy byli ambasadorami pojednania" - dodał Junge.

 

Wspólna drogą pojednania

 

Papież Franciszek, który również przemawiał po hiszpańsku, czyli w swym ojczystym języku, powiedział: "My, katolicy i luteranie zaczęliśmy podążać razem drogą pojednania. Teraz, w związku ze wspólnymi obchodami Reformacji z 1517 roku, mamy nową okazję, by wspólnie podążać".

 

"Nie możemy pogodzić się z podziałem i dystansem, jakie spowodowało rozdzielenie między nami. Mamy okazję to naprawić w kluczowym momencie naszej historii, przezwyciężając spory i nieporozumienia, które często uniemożliwiały nam zrozumienie siebie nawzajem" -  podkreślił papież.

 

Zaznaczył, że wspólna modlitwa w Lund jest też dziękczynieniem za postawę tych ludzi, którzy nie pogodzili się z podziałem i zachowali nadzieję na pojednanie.

 

"Uznać błędy, prosić o przebaczenie"

 

Franciszek mówił o potrzebie "oczyszczenia przyszłości" i działania na rzecz budowy jedności.

 

"Musimy spojrzeć z miłością i uczciwością na naszą przeszłość i uznać błędy oraz prosić o przebaczenie" - apelował papież.

 

Następnie zaznaczył: "Z tą samą uczciwością i miłością trzeba uznać, że nasz podział oddalał się od pierwotnej intuicji ludu Bożego, który naturalnie pragnie pozostać w jedności i że nasz podział został historycznie utrwalony bardziej przez ludzi władzy tego świata niż z woli wiernego ludu, potrzebującego zawsze i wszędzie tego, by być prowadzonym bezpiecznie i z czułością przez Dobrego Pasterza".

 

"Była szczera wola obu stron, by wyznawać i bronić prawdziwej wiary, ale jesteśmy też świadomi, że zamknęliśmy się w sobie ze strachu i z powodu uprzedzeń wobec wiary wyznawanej przez innych z innym akcentem i językiem" - przyznał Franciszek.

 

Pragnienie podążania wspólną drogą do jedności wyrażały też jednakowe szaty liturgiczne, jakie mieli papież i zwierzchnicy Kościoła luterańskiego.

 

PAP