- Akt oskarżenia w tej sprawie w październiku 2012 r. wniosła Prokuratura Rejonowa Łódź - Polesie. Rok wcześniej, na wniosek prokuratury Maria S. została tymczasowo aresztowana; w dalszym ciągu przebywa w areszcie - poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania.

 

Jak ustalili śledczy, oskarżona - jako prezes spółki, nazwanej instytutem - zajmowała się organizowaniem kursów języka angielskiego. Siedzibą spółki była Łódź, zaś działalność polegać miała na tworzeniu w różnych miastach na terenie Polski grup językowych. Instytut zawierał umowy o współpracę z osobami fizycznymi i firmami, które miały być partnerami w projekcie. Ich rolą było organizowanie lokali i 10-osobowych grup językowych.

 

28 tys. zł kaucji

 

- Byli zapewniani, że oskarżona dysponuje środkami przyznanymi przez Departament Edukacji rządu USA. Każda grupa miała wpłacić na konto instytutu kaucję w wysokości 28 tys. zł. Nauczanie miało być bezpłatne i odbywać się w oparciu o autorską metodę opracowaną przez oskarżoną. Wpłacana kaucja miała być zwracana po 45 dniach - wyjaśnił Kopania.

 

Partnerzy projektu prowadzonego przez Marię S. mieli otrzymywać prowizję w kwocie 8,7 tys. zł. oraz wynagrodzenie miesięczne w wysokości 2 tys. zł. Kurs miał trwać trzy trzymiesięczne trymestry. Według ustaleń prokuratury, kursy zostały rozpoczęte, ale nie były zwracane kaucje, ani obiecywane prowizje oraz wynagrodzenia.

 

Wyrok nie jest prawomocny

 

- Wśród pokrzywdzonych są zarówno uczestnicy kursów, jak i partnerzy, koordynatorzy, a nawet lektorzy - dodał prokuratur.

 

Wydany w poniedziałek wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi w kwestii kary jest zgodny z wnioskiem prokuratora. Oskarżona zobowiązana została także do naprawienia szkody, na rzecz pokrzywdzonych, którzy się tego domagali. Wyrok nie jest prawomocny.

 

PAP