Podpisy pod dokumentem złożyli premier Kanady Justin Trudeau, szef Rady Europejskiej Donald Tusk, przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker oraz premier pełniącej obecnie przewodnictwo w UE Słowacji Robert Fico.

 

W niedzielę podpisano także porozumienie o strategicznym partnerstwie pomiędzy UE a Kanadą (w skrócie SPA), które ma być podstawą do rozszerzenia współpracy w wielu dziedzinach, w tym w sferze polityki zagranicznej, bezpieczeństwa i obronności, energii i ochrony klimatu czy mobilności.

 

"CETA wykracza poza sprawy handlowe"

 

- Znaczenie umowy CETA wykracza poza sprawy handlowe. Podjęte dziś decyzje pokazują, że dezintegracja wspólnoty nie musi być trwałą tendencją, że wciąż mamy dość siły i determinacji - przynajmniej część z nas - by przeciwstawić się fatalizmowi na temat upadku naszego politycznego świata. W tym szczególnym momencie historii UE ten pozytywny sygnał wiele znaczy - powiedział Tusk na konferencji prasowej po szczycie UE-Kanada w Brukseli.

 

Jak dodał, "bitwa o CETA" pokazała także, jak ważne są emocje i wyobrażenia. - Fakty i liczby nie będą bronić się same - ocenił Tusk. - Kontrowersje na temat CETA uświadamiają, że priorytetowym zadaniem powinno być przekazanie ludziom przekonujących informacji o wolnym handlu (...) Musimy być w stanie przekonać obywateli, że wolny handel jest w ich interesie, a nie tylko w interesie wielkich korporacji - dodał..

 

Tusk podkreślił, że wolny handel i globalizacja ochroniły miliony ludzi przed biedą i głodem, a ludzkość - przed totalnym konfliktem. - Problem w tym, że niewielu to rozumie - powiedział.

 

Trudeau przekonuje, że mieszkańcy natychmiast odczują korzyści

 

Premier Kanady Justin Trudeau ocenił, że zawarcie umowy CETA "otwiera nowy rozdział w relacjach między UE a Kanadą". Przekonywał, że mieszkańcy UE i Kanady niemal natychmiast odczują korzyści, płynące z porozumienia. Jak wskazał, dla UE Kanada jest dopiero 12. wśród najważniejszych partnerów handlowych, zaś dla Kanady Unia jest drugim najważniejszym partnerem.

 

- Porozumienie opiera się też na zasadzie, że musimy utrzymać wspólne standardy i działać dla dobra publicznego. Dlatego twardo negocjowaliśmy, by zapewnić zapisy dotyczące ochrony praw pracowniczych, odpowiedzialne inwestycje, bezpieczeństwo żywności i konsumentów i zarządzania zasobami naturalnymi" - powiedział Trudeau. "CETA odzwierciedla wartości i ambicje, podzielane przez UE i Kanadę - dodał.

 

Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker podkreślił, że zapewniona przez umowę eliminacja niemal wszystkich ceł przyniesie europejskim eksporterom dóbr przemysłowych i rolnych oszczędności rzędu blisko 500 mln euro rocznie. - Jednocześnie chronimy wszystko, na czym zależy mieszkańcom UE i Kanady: przyzwoite warunki w miejscu pracy, zdrowie i bezpieczeństwo, różnorodność kulturową, jakość środowiska - dodał.

 

Sprzeciw Walonii

 

Początkowo szczyt UE-Kanada z ceremonią podpisania CETA planowano na miniony czwartek. Spotkanie zostało jednak odłożone, bo zgody na umowę nie wydała Belgia ze względu na sprzeciw swego regionu, Walonii. Impas przełamano dopiero w czwartek po południu, a w piątek wszystkie kraje UE dały zielone światło dla podpisania porozumienia.

 

Umowa budzi spore obawy wśród organizacji pozarządowych, związków zawodowych i obrońców środowiska. W niedzielę przed budynkiem Rady UE, gdzie odbywał się szczyt Unia-Kanada protestowało ponad 200 przeciwników CETA, którzy zdołali przełamać policyjny kordon bezpieczeństwa i obrzucili budynek Rady workami z czerwoną farbą. Policja zatrzymała kilkanaście osób.

 

CETA wymaga ratyfikacji przez parlamenty krajów UE i Parlament Europejski. Większość jej zapisów, dotyczących ceł, będzie jednak stosowana tymczasowo jeszcze przed zakończeniem procesu ratyfikacji.

 

Znikną niemal wszystkie cła

 

Niemal wszystkie cła między Unia a Kanadą znikną z dniem rozpoczęcia stosowania porozumienia. Niektóre jednak będą znoszone stopniowo przez trzy, pięć albo siedem lat. Dotyczy to np. niektórych produktów przemysłu motoryzacyjnego czy statków. Z umowy wyłączone będą szczególnie wrażliwe produkty rolne, jak kurczaki, indyki, jaja i produkty jajeczne. Umowa przewiduje też bezcłowe kwoty importowe niektórych produktów rolnych; dotyczy to np. eksportu wysokiej jakości serów z UE do Kanady czy też eksportu kanadyjskiej wieprzowiny do Unii.

 

CETA ułatwi też europejskim firmom dostęp do przetargów publicznych w Kanadzie, zarówno rządowych, jak i na poziomie prowincji. Przewiduje też uproszczenia we wzajemnym uznawaniu kwalifikacji zawodowych. Ewentualne spory na linii państwo-inwestor dotyczące stosowania umowy CETA rozstrzygane mają być poprzez arbitraż inwestycyjny (Investment Court System - ICS). Jest to nowy system stałego arbitrażu, który zastąpił kontrowersyjny mechanizm arbitrażu międzynarodowego ISDS.

 

Jak podkreśla KE, umowa nie zmienia unijnych regulacji dotyczących bezpieczeństwa zywności, w tym żywności genetycznie modyfikowanej czy zakazu wykorzystywania hormonów w produkcji żywności.

 

PAP