Wniosek o dobrowolne poddanie karze został już skierowany do sądu - poinformował Patryk Wegner, p.o. prokuratora rejonowego w Lęborku (woj. pomorskie).

 

Ciało znaleziono następnego dnia

 

Do wypadku doszło w niedzielę 7 sierpnia. W godzinach popołudniowych mężczyznę z dwojgiem dzieci "nakryła" wysoka fala. Ojciec i brat dziewczynki zostali wyłowieni z morza i udzielono im pierwszej pomocy. Ciało nastolatki znaleźli następnego dnia turyści na brzegu w Sasinie, około 13 km od Łeby.

 

Ojciec dzieci złożył szerokie zeznania. Zaznaczył, że przyjechał nad morze z drugiego końca Polski, z województwa podkarpackiego.

 

- Dzieci błagały go, po takiej drodze, by chociaż weszli do wody po kolana. Niestety, nawet wejście po kolana tak się skończyło - powiedział prokurator Wegner.

 

Sygnał dla społeczeństwa

 

Pytany o działania innej prokuratury, która odstąpiła od postawienia zarzutów ojcu 7-letniej dziewczynki, która tego samego dnia utonęła w Ustce, Wegner odpowiedział, iż nie zna szczegółów tej sprawy.

 

- Z tego, co mi wiadomo jedną z przyczyn tej decyzji było to, że do utonięcia doszło na plaży niestrzeżonej. Natomiast w Łebie plaża była strzeżona, została wówczas wywieszona czerwona flaga - zaznaczył prokurator .

 

Zaakcentował, iż prowadzone w Lęborku postępowanie ma przekazać ludziom, żeby dbali o dzieci przyjeżdżając nad morze.

 

- My mieszkamy nad morzem i wiemy, jaki to żywioł - podsumował prokurator.

 

Polsat News