Do oberwania chmury i gradobicia doszło około godziny 13:30 w Warszawie. Grad padał tak intensywnie, że w samochodach zaparkowanych wzdłuż ulic zaczęły się włączać autoalarmy. Trawniki pobielały od gradu.

 

Gwałtowne opady trwały kilkadziesiąt minut.

 

 

Po południu zza chmur w stolicy wyjrzało słońce.

 

polsatnews.pl