Zażalenie do sądu na decyzję prokuratury o ekshumacji żony zapowiedział m.in. Paweł Deresz, mąż Jolanty Szymanek-Deresz. Kroki prawne zapowiedziała też Małgorzata Rybicka, wdowa do Arkadiuszu Rybickim.

 

Prokuratura Krajowa oświadczyła jednak, że "nie ma prawnej możliwości" na składanie zażaleń. Powołała się przy tym na przepisy kodeksu postępowania karnego.

 

RPO wyznał, że po ogłoszeniu wczorajszej informacji prokuratury odebrał telefony od trzech wybitnych prawników, którzy mówili, że "jak najbardziej jest to (złożenie zażalenia - red.) do zrobienia".

 

Konflikt na linii prokuratura-rodziny ofiar

 

Bodnar przyznał, że mamy do czynienia z "bardzo szczególnym konfliktem". - Z jednej strony jest interes prokuratury, by przeprowadzić postępowanie, zdobyć nowe dowody i wyjaśnić okoliczności, a z drugiej strony dobro osobiste jakim jest kult osoby bliskiej, prawo do pochówki czy prawo do czci osób zmarłych - dodał.

 

RPO uważa, że należy znaleźć wyjście z tej sytuacji i droga sądowa jest jedyną, która to umożliwi. - Istnieją podstawy do tego, by napisać zażalenie - dodał.

 

"Prokuratura nie sformułowała wyraźnie tezy dowodowej"

 

- Warto zauważyć, ze byłaby to jedyna sytuacja w polskim prawie, kiedy mamy jakiś spór dotyczący ciała leżącego w grobie, a nie możemy tego poddać drodze sądowej - powiedział RPO. - Każdy może iść do sądu i prosić o rozstrzygnięcie sporu. W tej sytuacji tego nie ma - dodał.

 

Bodnar przyznał również, że nie jego rolą jest zastanawianie się jaka jest motywacja prokuratury. Zauważa jednak, że prokuratura nie sformowała bardzo wyraźnie tezy dowodowej "co chce udowodnić poprzez ekshumacje".

 

Agnieszka Mosór przytoczyła wyjaśnienie prokuratury, że "były błędy i zaniechania i teraz te błędy trzeba naprawić poprzez ekshumacje". RPO, zapytany czy rozumie to tłumaczenie, powiedział: "Czy celem postępowania przygotowawczego jest naprawienie wszelkich możliwych błędów czy doprowadzenie do zdobycia określonych dowodów i wyjaśnienie okoliczności?".

 

Polsat News