W sobotę około godz. 16:30 do centrali TOPR w Zakopanem zadzwonili turyści z Łotwy. Po angielsku poinformowali dyżurnego ratownika, że widzieli jak ktoś spadał ze szlaku na Rysy. Według Tygodnika Podhalańskiego osoba ta miała odpaść z łańcuchów powyżej Buli pod Rysami.

 

Na miejsce natychmiast poleciał śmigłowiec z ratownikami. W Tatrach wiał bardzo silny wiatr, a niski pułap chmur ograniczał widzialność. Śmigłowiec z ratownikami TOPR na pokładzie musiał zawrócić.


Ratownicy przy zapadającym zmroku, w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych doszli na miejsce pieszo. Mężczyzna, który samotnie wybrał się na Rysy nie przeżył upadku z dużej wysokości.

 

Warunki do uprawiania turystyki w Tatrach są niekorzystne. W wyższych partiach gór szlaki są oblodzone a powyżej 2000 m n.p.m. leży śnieg.

 

24tp.pl, PAP, polsatnews.pl