Hollande odwiedził w sobotę ośrodek dla migrantów w Doue-la-Fontaine, do którego trafiła część mieszkańców zwanego "dżunglą" obozu. Powiedział, że jego ewakuacja przebiegła "bez żadnego incydentu", a jego kraj nie będzie tolerował u siebie podobnych obozowisk sprzecznych z francuskimi wartościami solidarności.

 

- Francja pokazała się z najlepszej możliwej strony, ponieważ w obliczu tej próby, jaką są uchodźcy, musimy stanąć na wysokości zadania. Nie możemy tolerować obozów i nie będziemy ich tolerować - oświadczył. Zapowiedział także likwidację powstającego obozowiska w samym Paryżu.

 

Ewakuowano 1,5 tys. nieletnich

 

Od poniedziałku do środy z "dżungli" w Calais do ośrodków w całym kraju ewakuowano ok. 4,5 tys. dorosłych; ok. 1,5 tys. nieletnich przewieziono do specjalnych centrów.

 

Agencja AFP informuje, że w piątek obóz opuściła ok. 100-osobowa grupa ostatnich mieszkańców, gównie nieletnich, którzy przez dwa ostatnie dni przebywali na jego pozostałościach.

 

Do Calais przybywali migranci z Bliskiego Wschodu i Afryki mający nadzieję na przedostanie się do Wielkiej Brytanii.

 

"Francja wykonała robotę Wielkiej Brytanii"

 

Kwestia nieletnich migrantów jest punktem spornym między Paryżem a Londynem. W piątek szef francuskiego urzędu ds. uchodźców Pascal Brice oświadczył, że Francja "wykonała robotę" Wielkiej Brytanii, jeśli chodzi o zapewnienie ochrony dorosłym migrantom, więc Londyn "powinien przynajmniej zająć się pozbawionymi opieki nieletnimi, którzy chcą udać się do Wielkiej Brytanii". Głównie ma się to odbywać w ramach łączenia rodzin.

 

Hollande poinformował w sobotę, że dzień wcześniej rozmawiał na ten temat z premier May, a szef MSW Bernard Cazeneuve ze swym brytyjskim odpowiednikiem, "aby Brytyjczycy mogli udać się do ośrodków, w których przebywają nieletni, i wywiązać się ze swojej części zobowiązań w kwestii przyjęcia ich w Wielkiej Brytanii".

 

PAP