33-letni Rumun został zatrzymany podczas rutynowej kontroli. Tłumaczył, że jest profesjonalnym hodowcą psów. Wręczył policjantom 24 psie paszporty, z którymi właściciele powinni podróżować przez kraje UE. Jak się okazało, dokumenty zawierały fałszywe dane.

 

Weterynarz określił, że szczenięta mają około 6 tygodni, co oznacza że odseparowano je od matki o 2 tygodnie za wcześnie niż zezwalają na to unijne przepisy. Nie miały wszczepionych mikrochipów. Policja podejrzewa, że miały je otrzymać dopiero we Francji, co świadczyłoby, że tam się urodziły.

 

 

Jak informują lokalne media, 33-letni mężczyzna może teraz usłyszeć zarzut znęcania się nad zwierzętami. Ze zdjęć wynika, że w jednej, niewielkiej klatce przewoził nawet cztery psy.

 

Szczeniaki trafią teraz na obserwację do schroniska, później zostaną przeznaczone do adopcji.

 

thelocal.at