Znad Islandii w stronę Skandynawii pędzi niż atmosferyczny o imieniu Florentyna, który w następnych dniach będzie kształtować pogodę w naszym kraju. Jeden z jego frontów przyniesie nam opady. Jednak najmniej przyjemnym zjawiskiem nie będzie deszcz, lecz porywisty wiatr.


To zasługa dużego zróżnicowania ciśnienia między niżem z północy a wyżem z zachodu. Jakby tego było mało, to jeszcze w ciągu zaledwie pół doby ciśnienie spadnie nawet o ponad 10 hPa. Meteopaci muszą się tym samym spodziewać nie najlepszego samopoczucia. Mogą odczuwać nasilone różnorodne bóle, mogą też być senni, rozdrażnieni, osłabieni, rozkojarzeni i wolniej reagować na bodźce.

 

Sobota pod parasolami


W sobotę parasole przydadzą się prawie w całym kraju. Najwięcej deszczu spadnie na północy, wschodzie i w centrum, a przez to tam szansa na przejaśnienia będzie najmniejsza.


Utrzyma się porywisty wiatr wiejący z północnego zachodu, który może chwilami osiągać do 70 km/h, a przy tym powodować lokalne szkody, zwłaszcza uszkadzać drzewa, dachy zabudowań i zrywać linie energetyczne. Warto więc zawczasu przeparkować samochód spod drzewa, a podczas silnego wiatru unikać przebywania w pobliżu drzew, tablic reklamowych i innych przedmiotów, które wiatr może unieść.


Temperatura spadnie o kilka stopni osiągając maksymalnie przeważnie 7-8 stopni i tylko na zachodzie do 9-11 stopni.

 

 

Niewielkie przejaśnienia w niedzielę


W niedzielę wiatr zacznie wreszcie słabnąć, pojawią się też przejaśnienia i rozpogodzenia. Opadów deszczu spodziewamy się głównie w województwach wschodnich i południowych. Padać nie powinno w centrum i na północnym zachodzie. Temperatura nie ulegnie jakimś radykalnym zmianom, pozostając na poziomie od 7-8 stopni na wschodzie do 10-12 stopni na zachodzie kraju.

 

Wszystkich Świętych z przymrozkami


We wtorek - Wszystkich Świętych - padać będzie od samego rana w północnych regionach kraju. Deszczowo będzie tam praktycznie przez cały dzień, więc bez parasola się nie obędzie. Musimy się też liczyć, że gruntowe ścieżki na cmentarzach mogą się zmienić w błoto.


W południowej połowie kraju aura o niebo lepsza, ponieważ do końca dnia będzie bez opadów, a nawet z przejaśnieniami i rozpogodzeniami.


Ranek zapowiada się jeszcze zimno, bo na południu i wschodzie z niewielkimi przymrozkami. Po południu ociepli się do 6-8 stopni na wschodzie i 10-13 stopni na zachodzie i południu.


twojapogoda.pl