Wszystko działo się w nocy z piątku na sobotę. Wtedy na parterze lokalu odbywało się wesele, a na piętrze kilkunastu policjantów uczestniczyło w prywatnym spotkaniu towarzyskim. Jak podaje "Gazeta Pomorska", mundurowi mieli być pod wpływem alkoholu. Nie zabrakło wśród nich wysoko postawionych funkcjonariuszy, m.in. komendantów z Chełmna i Świecia.

 

Świadkowie zdarzenia twierdzą, że funkcjonariusze schodzili na dół na papierosa i zaczepiali kobiety, które były wśród weselników. W ich obronie stanęli pozostali goście. Najpierw wywiązała się awantura, potem szarpanina, a na koniec doszło do rękoczynów - jeden z policjantów został ranny w głowę.

 

Pomogli dopiero policjanci z Bydgoszczy

 

Obsługa hotelu wezwała policjantów z miejscowego komisariatu, ale patrol - zdaniem weselnych gości - odstąpił od czynności. O interwencję poproszono więc policję z Bydgoszczy.

 

Sprawą zajmuje się wydział kontroli, który ustala wszystkie okoliczności tego zdarzenia. Pod lupą znajdą się też policjanci, którzy jako pierwsi pojawili się na miejscu, ale nie wykonali właściwie swoich obowiązków.

 

Awanturą zainteresował się również komendant wojewódzki policji w Bydgoszczy. W czwartek odwołał ze stanowiska komendanta w Chełmnie. Podobno los może też spotkać komendanta ze Świecia.

 

polsatnews.pl, pomorska.pl