Autorzy badania opublikowanego w czasopiśmie naukowym "Science" przewidują, że przy obecnej emisji gazów cieplarnianych w 2100 roku cała południowa część Półwyspu Iberyjskiego zamieni się w pustynię. To najgorszy możliwy scenariusz - przy założeniu, że globalna temperatura wzrośnie aż o 5 stopni Celsjusza. Taki scenariusz wcale nie jest jednak wykluczony, a ucierpią także śródziemnomorskie wyspy - Sycylia i Kreta.

 

- Region Morza Śródziemnego jest bardzo wrażliwy na zmiany klimatyczne, być może bardziej niż jakiekolwiek inne miejsce na świecie - powiedział jeden z twórców raportu Joel Guiot z Aix-Marseille University we Francji.

 

- Wiele osób mieszka na poziomie morza, problemem są także migracje. Jeśli dodamy problemy związane z klimatem, w przyszłości będzie to trudne miejsce do mieszkania - dodał.

 

Badacze przewidują, że z powodu ocieplenia klimatu będą zmuszeni do wycinania lasów, aby uzyskać nowe miejsce na uprawy. To z kolei doprowadzi do zmiany struktury gleby, a następnie do suszy.

 

Wyścig z czasem

 

Aby utrzymać obecny krajobraz, do końca wieku temperatura nie może wzrosnąć o więcej niż 1,5 stopnia Celsjusza. Tylko w takim przypadku klimat zostanie utrzymany w ramach, które miały miejsce w Holocenie, czyli obecnie trwającej epoce geologicznej.

 

- W tym celu musimy zacząć obniżać emisję gazów cieplarnianych już teraz, a nie w 2020 roku (zgodnie z postanowieniami paryskiego szczytu klimatycznego - przyp. red.), a zerową emisję osiągnąć już w 2050 roku, a nie na koniec stulecia - wyjaśnił Guiot.

 

Science, The Guardian, polsatnews.pl