"Wojskowe samoloty, których krajów pochodzenia nie ustalono, przeprowadziły sześć nalotów na miejscowość Has, w pobliżu dwóch szkół, które zostały zniszczone; zginęło 26 cywilów, wśród których większość dzieci szkolnych" - poinformowało Obserwatorium, które ma siedzibę w Wielkiej Brytanii.


Syryjska telewizja państwowa zacytowała źródła wojskowe, według których zginęła pewna liczba rebeliantów w atakach na ich pozycje w tej miejscowości. Nie wspomniano jednak o ofiarach wśród dzieci.


Zniszczone domy i szkoły


Według ratowników z Syryjskiej Obrony Cywilnej, która operuje na terenach zajętych przez rebeliantów, wśród ofiar śmiertelnych było 20 dzieci. Całkowicie, lub częściowo zniszczonych zostało wiele domów mieszkalnych i dwie szkoły - podstawowa i średnia.


Prowincja Idlib znajduje się w północno-zachodniej Syrii, w pobliżu Aleppo i jest kontrolowana jest przez rebeliantów walczących z reżimem prezydenta Baszara el-Asada wspieranego przez Rosję.


Ambasador Rosji przy ONZ Witalij Czurkin wyraził nadzieję, że w nalotach nie brał udziału rosyjskie lotnictwo, ale powstrzymał się od dalszych komentarzy, czekając - jak powiedział - na informacje z ministerstwa obrony Rosji.

 

PAP