Oba wstrząsy miały epicentrum nieopodal miasta Macerata w regionie Marche - podał Instytut Geofizyki i Wulkanologii.

 

Wszystko wskazuje na to, że najpoważniejsza sytuacja panuje w miejscowości Ussita koło Maceraty. Jej burmistrz Giuliano Rinaldi powiedział w telewizji: "Naszego miasteczka już nie ma". Poinformował, że zawaliły się domy, a także fasada kościoła. Doszło też do pęknięcia terenu.

 

W miejscowości Visso koło Maceraty ranne zostały dwie osoby - ogłosiły miejscowe władze. Doszło tam do paniki.

 

Ludzie wybiegli z domów

 

Pierwszy silny wstrząs odczuwany był w Rzymie, Asyżu, Terni i Perugii, a także w wielu miejscowościach regionów Marche, Lacjum, Umbria i Abruzja. Wszędzie ludzie wybiegli z domów. Niektórzy spędzą noc pod gołym niebem. Tłumy zgromadziły się też na ulicach Wiecznego Miasta. Ewakuowany został gmach Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

 

Drugi, silniejszy jeszcze wstrząs odczuli mieszkańcy prawie całego Półwyspu Apenińskiego. Sejsmolodzy dokonali korekty, mówiąc, że miał on magnitudę 5,9. Wcześniej podawano 6,2. Bardzo mocno odczuwany był w Rzymie.

 

Runęło kilka budynków

 

Lokalne władze z Marche przekazują informacje o szkodach. Burmistrz miejscowości Castel Sant'Angelo sul Nero, znajdującej się w pobliżu epicentrum, powiedział, że runęło tam kilka budynków. Szczegóły nie są znane. O szkodach informują też władze pobliskich osad.

 

W Nursji stwierdzono zniszczenia w jednym z kościołów z XVII wieku.

 

Dwa miesiące temu zginęło prawie 300 osób

 

Do wstrząsów doszło dwa miesiące po trzęsieniu ziemi, w którym zginęło prawie 300 osób. Także środowe trzęsienie, powiązane według sejsmologów z poprzednim, odczuwane było na zniszczonych wtedy terenach. W miasteczku Amatrice, zburzonym częściowo 24 sierpnia, doszło do dalszych zniszczeń w już uszkodzonych budynkach.

 

Sejsmolodzy w telewizji RAI News 24 ostrzegają, że należy w najbliższym czasie spodziewać się dalszych wstrząsów wtórnych, związanych zarówno z trzęsieniem ziemi z sierpnia, jak i tym środowym. Po wieczornym silnym wstrząsie zanotowano około 20 następnych.

 

PAP