We francuski Airbus Helicopters uderzył również czteromiesięczny zakaz lotów śmigłowca Super Puma, wprowadzony po śmiertelnym wypadku, do którego doszło w kwietniu w Norwegii.

 

Radio France Info w środowym wydaniu informacji podało, że Polska przerwała negocjacje w sprawie zakupu Caracali, ponieważ "woli Amerykę od Europy".

 

Służby prasowe Airbus Helicopters poinformowały, że finalizacja polskiego kontraktu byłaby dobrą nowiną wobec trudnej sytuacji na rynku. Rzeczniczka producenta zwróciła jednak uwagę, że restrukturyzacja rozpoczęła się już w roku 2014, a teraz trzeba ją kontynuować.

 

"Nikt nie będzie musiał odejść z pracy"

 

Przedsiębiorstwo zatrudniające 9,2 tys. osób (8,5 tys. w Marignane pod Marsylią, a resztę w regionie paryskim) zapewnia, że nikt nie zostanie zmuszony do odejścia z pracy. Redukcje zrealizowane zostaną przez dobrowolne rezygnacje.

 

Przedstawiciel związków zawodowych Airbus Helicopters powiedział w radiu, że zwolnienie pięciu procent pracowników to szok, chociaż nie niespodzianka, bo ze względu na sytuację na rynku oraz rezygnację Polski z zakupu Caracali spodziewano się redukcji zatrudnienia. Wyraził przy tym wątpliwość, czy uda się znaleźć 582 ochotników do odejścia z zakładów Airbusa.

 

PAP