"Formowanie dywizjonu małych okrętów rakietowych i brygady (rakietowej) w składzie Floty Bałtyckiej już się rozpoczęło" - powiedziało dziennikowi źródło w Ministerstwie Obrony. Według tego źródła prace mają dobiec końca w ciągu najbliższych dwóch-trzech lat.

 

Pierwsze dwa małe okręty rakietowe, według danych gazety, już przechodzą z Morza Czarnego na Bałtyk i w najbliższym czasie wejdą w skład formowanego dywizjonu. Kolejne trzy okręty zostaną zbudowane i przekazane Flocie Bałtyckiej do końca 2020 roku. Tworzone formacje już otrzymały pierwsze zestawy rakietowe - piszą "Izwiestija".

 

Na bazie pułku z rejonów Kaliningradu

 

Cytowany przez gazetę Dmitrij Bołtienkow, historyk wojskowości, przypomniał, że w tym roku Ministerstwo Obrony Rosji podpisało umowę na budowę okrętów Bujan-M z przeciwlodowymi wzmocnieniami kadłuba. Okręty takie mogą pływać w trudniejszych warunkach na zamarzających wodach, tak jak w przypadku Bałtyku. Bołtienkow wyraził też przypuszczenie, że brygada rakietowa obrony wybrzeża w rejonie Bałtyku będzie tworzona na bazie pułku rakietowego, który obecnie stacjonuje pod Kaliningradem.

 

Szef Ośrodka Analiz Strategii i Technologii Rusłan Puchow ocenił, że pojawienie się małych okrętów wyposażonych w pociski Kalibr-M oraz zestawów rakietowych na wybrzeżu nie tylko poważnie wzmocni obronę obwodu kaliningradzkiego, ale będzie też asymetryczną odpowiedzią na zwiększenie obecności sił NATO w krajach bałtyckich.

 

Odpowiedź na manewry NATO

 

Zdaniem tego eksperta zestawy rakietowe w obwodzie kaliningradzkim i małe okręty na Bałtyku wezmą na cel praktycznie całe Morze Bałtyckie, a przede wszystkim - infrastrukturę wojskową tworzoną przez NATO w krajach bałtyckich.

 

Zamiast tworzenia dużej liczebnie i kosztownej grupy wojsk Rosja formuje zwarte i niewielkie, lecz dysponujące poważnymi możliwościami uderzeniowymi zgrupowania rakietowe i zespoły okrętów. Ekspert dostrzega jednak w tym modelu pewne trudności techniczne. Dopóki okręty Bujan-M nie otrzymały systemów rakietowych Pancyr, są one pozbawione obrony przed atakami z powietrza - wskazuje Puchow.

 

Obecnie okręty Bujan-M nie są samowystarczalne

 

W tej sytuacji, jak tłumaczy ekspert, miejsca, z których okręty rakietowe miałyby wystrzeliwać pociski manewrujące Kalibr-M, muszą być osłaniane z powietrza przez myśliwce i środki ochrony przeciwlotniczej. - To znacznie ogranicza rejony potencjalnego użycia bojowego okrętów - wskazuje Puchow.

 

Natomiast "Izwiestija" podają, że w przyszłości okręty Bujan-M mają zostać wyposażone w trójwspółrzędne radary oraz rakietowo-artyleryjskie systemy przeciwlotnicze Pancyr-M.

 

PAP