W komunikacie MON napisano, że odwołanie ma związek z nieprawidłowościami wykazanymi przez Żandarmerię Wojskową.

  

 

- Gen. Bojarski nie jest tylko polskim generałem, jednym z oficerów Wojska Polskiego, z którym można postępować wedle własnej decyzji - komentował Koziej. Jak dodał,  Bojarski "jest funkcjonariuszem NATO, komendantem akademi, tu nie może być jakiś niedomowień". Były szef BBN jest przekonany, że "Bojarski świetnie sobie radził"

 

Zdaniem Kozieja, odwołanie Bojarskiego "to niejasna sytuacja". A szef MON powinien wyjaśnić swoją decyzję, gdyż" znowu dojdzie do "zgrzytu z sojusznikami".

 

 

Siemoniak: to wstyd w NATO

 

To wstyd w NATO i poniżenie generała - tak b. szef MON Tomasz Siemoniak (PO) ocenił w środę odwołanie do kraju gen. Janusza Bojarskiego Komendanta Akademii Obrony NATO w Rzymie. Nie znam drugiego państwa, które w taki sposób traktuje swoich oficerów - dodał.

 

Siemoniak na środowej konferencji w Sejmie ocenił, że ta sprawa "to kolejny przykład takich chaotycznych działań Antoniego Macierewicza, też chyba z elementami zemsty". Dodał, że nawet media informowały o złych relacjach kilka lat temu między Macierewiczem i Bojarskim.

 

B. szef MON ocenił, że odwołanie Bojarskiego "to jest po prostu wstyd w NATO" i to w dniu, kiedy spotykają się ministrowie obrony NATO w Brukseli.

 

 - Na pewno to będzie, obok występów Antoniego Macierewicz z Mistralami i tych bredni, to też będzie temat, bo państwa tak nie działają, nawet jeśli chcą kogoś odwołać, dzieje się to inaczej - cicho, spokojnie, nie tak żeby była wielka awantura - powiedział Siemoniak.

 

"Nie wiemy o co chodzi"

 

Jak mówił, na stanowisko w Rzymie Bojarski został wybrany przez przedstawicieli wszystkich państw, a został odwołany "pod pozorem składnia wyjaśnień w jakiejś sprawie". - Nie wiemy jakiej, nie wiemy o co chodzi - dodał Siemoniak.

 

Zdaniem b. szefa MON odwołanie Bojarskiego zrobi w NATO fatalne wrażenie. "Nie znam drugiego państwa, które w taki sposób traktuje swoich oficerów. (...) Mamy do czynienia z absurdalnym działaniem, które jak najgorsze świadectwo wystawia Polsce i służy tylko i wyłącznie poniżeniu gen. Bojarskiego, który ani się nie może bronić, ani nie może się specjalnie wypowiedzieć w tej sprawie" - powiedział Siemoniak.

 

Ostatni szef WSI

 

Do stopnia gen. dywizji Janusz Bojarski został mianowany w październiku 2010 r. przez prezydenta Bronisława Komorowskiego, przedtem jego awans na kolejny stopień generalski miał wstrzymywać prezydent Lech Kaczyński.

 

Gen. Bojarski był wcześniej polskim przedstawicielem wojskowym przy komitetach wojskowych NATO i UE. Kierował Departamentem Kadr MON. Od września 2004 r. był zastępcą szefa Wojskowych Służb Informacyjnych ds. informacyjnych i współpracy międzynarodowej, a w latach 2005-2006 przez kilka miesięcy czasowo pełnił obowiązki szefa WSI.

 

W 2000 r. został wyznaczony na attaché wojskowego w Waszyngtonie, a w latach 1993-1997 był zastępcą attaché w Paryżu.

 

Polsat News, PAP