W skład zespołu mają wejść przedstawiciele Ministerstwa Energii, zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW), strony związkowej oraz samorządowcy z miejscowości najbardziej zagrożonych negatywnymi skutkami społeczno-gospodarczymi likwidacji kopalni.

 

W sierpniu br. zarząd JSW zdecydował o przekazaniu nierentownej kopalni do Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK) w celu jej likwidacji. 25 listopada ostateczną decyzję w tej sprawie ma podjąć walne zgromadzenie JSW, gdzie kluczowe znaczenie ma głos ministra energii, reprezentującego Skarb Państwa.

 

Brak nowych argumentów na rzecz utrzymania kopalni

 

Podczas poniedziałkowych obrad WRDS w Katowicach minister energii Krzysztof Tchórzewski oraz zarząd JSW podtrzymali decyzję o przekazaniu kopalni do SRK. Minister ocenił, że w dyskusji ze stroną społeczną, sprzeciwiającą się likwidacji zakładu, nie znalazł nowych argumentów na rzecz utrzymania kopalni.

 

Jednocześnie Tchórzewski nie sprzeciwił się powołaniu zespołu, który dokona powtórnej analizy sytuacji kopalni, tłumacząc, że przed 25 listopada, kiedy odbędzie się walne zgromadzenie, jest jeszcze czas i możliwość prowadzenia analiz. Przypomniał przy tym, że niepodjęcie przez listopadowe walne zgromadzenie JSW decyzji o przekazaniu kopalni do SRK będzie oznaczało wygaśnięcie umowy restrukturyzacyjnej zawartej przez spółkę z bankami.

 

Właśnie terminowi walnego zgromadzenia podporządkowany jest termin zakończenia prac zespołu. Przedstawiciele strony społecznej liczą, że akcjonariusze, wśród którym dominujący jest Skarb Państwa, wezmą pod uwagę wypracowane rekomendacje. Związkowcy oczekują szybkich decyzji resortu energii w sprawie powołania zespołu i ustalenia jego składu.

 

Należy dołożyć ok. 300 mln zł

 

W ocenie WRDS zespół powinien ponownie przeanalizować sytuację organizacyjno-finansową kopalni Krupiński, uwzględniając obecne, korzystne warunki rynkowe związane ze wzrostem cen węgla. W poniedziałek szef resortu energii tłumaczył jednak, że w symulacjach dotyczących wariantów dalszego działania kopalni przyjęto wyższe ceny węgla od osiąganych obecnie, co i tak nie dało szansy na rentowność. Aby kopalnia mogła pracować jeszcze kilka lat, należałoby dołożyć do niej ok. 300 mln zł, wobec 971 mln zł strat w ostatnich 10 latach.

 

WRDS zarekomendował także ministerstwu, by zespół przeanalizował możliwości i skutki innych form działań restrukturyzacyjnych w kopalni, takich jak np. zmiana struktury właścicielskiej poprzez pozyskanie nowego inwestora. Ten wariant nie był dotąd szczegółowo rozważany.

 

Nikt z załogi nie straci pracy

 

Według WRDS powtórne przeanalizowanie sprawy kopalni Krupiński przez specjalny zespół wzmocni prowadzony dialog społeczny oraz pozwoli wypracować najbardziej optymalne rozwiązanie dla zakładu, zatrudnionych tam osób oraz społeczności lokalnej.

 

Zgodnie z zapowiedziami zarządu JSW, w wyniku przekazania kopalni do SRK nikt z 2,2-tysięcznej załogi nie straci pracy. Górnicy mają przejść do innych kopalń lub skorzystać z osłon socjalnych. Na terenie zamkniętej kopalni miałoby powstać centrum logistyczne dla grupy kapitałowej JSW. Spółka nie zamierza też rezygnować ze złoża Krupińskiego - planowane jest dalsze wydobywanie tam metanu.

 

PAP