Do zdarzenia doszło w nocy z poniedziałku na wtorek. Chwilę po tym gdy na miejsce przyjechała policja, zjawił się tam również właściciel auta. Był trzeźwy. Policjantom tłumaczył, że był w szoku, dlatego uciekł do domu… przebrać się. Stwierdził, że to on kierował.

 

- Co do tego mamy pewne wątpliwości, dlatego jego wersja jest sprawdzana. Zabezpieczyliśmy nagrania, na miejscu pracował technik kryminalistyki, który zabezpieczył ślady. Pomogą nam one ustalić, kto w tak naprawdę kierował – poinformowała Mariola Plichta z policji z Olsztynie.  

 

Policjanci opublikowali nagranie ku przestrodze. Jak informują, "nadmierna prędkość, brawura za kierownicą oraz być może alkohol - co tłumaczyłoby ucieczkę z miejsca zdarzenia - to przyczyny, które doprowadziły do kolizji".