Policjanci ze stołecznego wydziału do walki z przestępczością narkotykową ustalili, że obywatel Wietnamu, na co dzień mieszkający w Warszawie, może trudnić się uprawą konopi. Z ich informacji wynikało, że ten nielegalny proceder prawdopodobnie ma miejsce w miejscowości na terenie powiatu płockiego.

 

Funkcjonariusze zatrzymali do kontroli mercedesa wyjeżdżającego z posesji. Autem jechał podejrzewany o przestępstwa narkotykowe 42-letni mężczyzna. Po wylegitymowaniu go okazało się, że jest poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania przez czeski wymiar sprawiedliwości. W samochodzie policjanci znaleźli kartonowe pudło z roślinnym suszem.

 

Profesjonalne wyposażenie

 

Policjanci weszli także do budynku, w którym zatrzymano jeszcze jednego - 34-letniego mężczyznę. W piwnicy oraz na piętrze znajdowała się profesjonalna uprawa marihuany. Funkcjonariusze odkryli w specjalnie przystosowanych pomieszczeniach kilkaset krzaków konopi w różnej fazie wzrostu.

 

System sterowania elektronicznego zarządzający nawodnieniem, oświetleniem i temperaturą, jaki zamontowali tam plantatorzy, wspomagał uprawę roślin. Sprzęt został w całości zdemontowany i zabezpieczony przez kryminalnych. Policjanci znaleźli również w kuchni gotowy susz roślinny.

 

Zarzuty prokuratury w Płocku

 

W warszawskim mieszkaniu należącym do 42-latka funkcjonariusze znaleźli kolejną porcję roślinnego suszu. Wszystkie te substancje trafiły do badań laboratoryjnych. W sumie w tej sprawie zabezpieczono ponad 20 kilogramów marihuany oraz ponad 900 sztuk krzewów konopi.

 

Po przesłuchaniu mężczyźni zostali doprowadzeni do prokuratury w Płocku, gdzie usłyszeli zarzuty. Obaj są podejrzani o uprawę konopi i wytwarzanie marihuany. 42-latek usłyszał także zarzuty posiadania znacznej ilości środków odurzających. Mężczyznom może grozić nawet do 10 lat więzienia.

 

polsatnews.pl