Innowacyjność wynalazku polegać ma na tym, że walizka sama podążać będzie za swoim właścicielem w odległości 1-2 metrów. Kierunek, w którym powinna się przemieszczać wskazywać jej będzie specjalna aplikacja i podłączenie telefonu komórkowego właściciela do sieci GPS.

 

Określenie w ten sposób dokładnej lokalizacji spowoduje, że wyposażona w odpowiedni akumulator i napęd walizka, sama określi konkretne położenie właściciela, kierunek i prędkość z jaką się przemieszcza.

 

Bagaż przystosowany jest przede wszystkim do poruszania się po płaskich powierzchniach, takich jak porty lotnicze.

 

Jak zapewnia producent, przedmiot posiada również możliwość ładowania za jego pomocą urządzeń elektronicznych oraz został wyposażony w alarm zabezpieczający przed kradzieżą. Jeżeli bagaż znajdzie się zbyt daleko właściciela, uruchomi się powiadomienie i sygnał.

 

Już w przyszłym roku na światowych lotniskach?

 

Inteligentny bagaż nie trafił jeszcze na rynek. Jak zapewniają przedstawiciele firmy, powinno się to stać w przyszłym roku. Firma nie chce ograniczać się jedynie do stworzenia walizki. Zamierza wykorzystać tę samą technologię do automatyzacji innych urządzeń.

 

Automatyczna walizka jak każdy wynalazek tego typu, ma również swoje mankamenty. Jeden z nich dotyczy tego, co się stanie, kiedy bagaż nadany zostanie podczas odprawy na lotnisku, rozładuje mu się akumulator, lub pojawi problem w połączeniu walizki i telefonu z siecią.

 

 

cnn.com