Jak poinformował dziennik "Wall Street Journal", kandydująca na stanowego senatora w Wirginii Jill McCabe otrzymała w 2015 roku 467 tys. dolarów od wspierającej gubernatora McAuliffe organizacji politycznej, tzw. PAC (Political Action Committee). Jej mężem jest Andrew McCabe, obecnie zastępca dyrektora FBI.

 

Dodatkowe ponad 200 tys. dol. na kampanię pani McCabe, z zawodu lekarki, przekazała kontrolowana przez McAuliffe'a Partia Demokratyczna w Wirginii.

 

Wsparł McCabe, tak  jak wspierał innych

 

Rzecznik gubernatora tłumaczy, że wsparł on panią McCabe, tak samo jak wspierał innych kandydatów promujących program Partii Demokratycznej i "śmieszne jest" doszukiwanie się czegoś więcej. PAC McAuliffe'a przekazał jeszcze większe kwoty na kampanie innych kandydatów tej partii.

 

Z kolei FBI zapewniła w oświadczeniu, że podczas kampanii swej żony McCabe "nie odgrywał żadnej roli, nie brał udziału w żadnym spotkaniu, nie zbierał funduszy i nie wspierał (kampanii) w żaden inny sposób". Podkreślono też, że McCabe dopiero wiele miesięcy później uzyskał awans na zastępcę dyrektora FBI.

 

Nadzorował śledztwo ws. prywatnej skrzynki mailowej Clinton

 

W tej roli McCabe nadzorował śledztwo ws. prywatnej skrzynki mailowej, którą Hillary Clinton prowadziła niezgodnie z przepisami, kiedy była szefową dyplomacji USA. Ostatecznie FBI zdecydowała się nie rekomendować prokuratorowi generalnemu postawienia Clinton zarzutów w tej sprawie. FBI zapewniła jednak, że nadzór McCabe'ego nad śledztwem ws. skrzynki mailowej Clinton w 2016 roku nie był postrzegany jako etycznie wątpliwy, gdyż kampania wyborcza jego żony już dawno była skończona, a ponadto gubernator McAuliffe nie był przedmiotem dochodzenia.

 

"WSJ" przypomina, że McAuliffe to od dziesięcioleci kluczowy sojusznik Clintonów. W latach 1990. zbierał fundusze na kampanię prezydencką Billa Clintona. Gubernator od kilku miesięcy jest przedmiotem śledztwa biura FBI w Waszyngtonie w związku z podejrzeniami o uzyskanie dotacji od chińskiego biznesmena.

 

PAP