- Wszędzie widzimy złe emocje. To efekt państwa PiS i polityki nienawiści - stwierdził Schetyna. Dodał, że PiS podjęło też próbę "zdemontowania demokracji parlamentarnej". - Tego im się jeszcze nie udało dokonać - ocenił.


- Rok po wyborach jesteśmy w miejscu, w którym można powiedzieć, że Polska idzie w złą stronę. Rząd PiS prowadzi Polskę na manowce Europy - oświadczył lider PO.


"Rząd porażki"


- Obecny rząd jest rządem porażki. To jest rok stracony dla Polski. Rząd, który prowadzi politykę nienawiści i walki z niezależnością i autorytetami. Prezydent Lech Wałęsa jest tego przykładem, ale też sprawa TK, niezależności sądów, samorządów, wolności kobiet. To wszystko jest na celowniku PiS - podsumował Schetyna. 


Lech Wałęsa podkreślił natomiast, że "nie ma tego złego , co by na dobre nie wyszło".  - Jeśli z tego, co oni robią źle, a robią dużo złego, wyciągniemy wnioski i naniesiemy poprawki tych elementów, które oni rujnują i niszczą, to Polska będzie dużo lepiej wyglądała - argumentował były prezydent.


- To jest też kwestia nieobecności prezydenta Dudy przez ten rok. Nie może być tak, że przy ważnych kwestiach prezydent „abdykuje” - nie jest obecny i nie wypowiada się. Jest notariuszem państwa PiS - dodał Schetyna.


PO z Wałęsą


Przewodniczący PO ogłosił, że jego ugrupowanie zacieśnia współpracę z Lechem Wałęsą. - Żeby wygrać wybory musimy pracować razem, wykorzystać autorytet i historię Lecha Wałęsy - wyjaśnił Schetyna.


- Będziemy wspierać dobre pomysły prezydenta (Wałęsy - red.), słuchać jego uwag, ocen i komentarzy. Będziemy go zapraszać na spotkania z Polakami - dodał.

 

- Mój układ z KOD dobiega końca. Pewnie będzie przedłużony. Ja lubię pracować, dlatego włączam się teraz we współpracę z PO. Dam z siebie wszystko, aby Polacy bardziej uczestniczyli w tym, co się w kraju dzieje - powiedział Lech Wałęsa. 

 

polsatnews.pl