Rzecznik PO Jan Grabiec zaznaczył na wtorkowym briefingu w Sejmie, że prokuratura nadzorowana przez ministra Zbiorę poniosła "porażkę", bo nie potrafi wyjaśnić kwestii reprywatyzacji, przez co rząd chce powoływać komisję weryfikacyjną, "specjalne polityczne ciało, którego kompetencje mają się pokrywać z kompetencjami prokuratury".

 

Co powinna zrobić prokuratura

 

- Najlepszym sposobem rozwiązania tej sprawy jest zweryfikowanie wszystkich informacji na temat ewentualnych nieprawidłowości przez normalnie funkcjonującą prokuraturę. Jest też kwestia zabezpieczenia przyszłości praw lokatorów i prawidłowego funkcjonowania administracji przez przyjęcie ustawy reprywatyzacyjnej, która PO złożyła w Sejmie - dodał Grabiec.

 

Wtórował mu Andrzej Halicki. Jak zauważył, premier Szydło zadeklarowała na wtorkowej konferencji prasowej "dobrą wolę, jeśli chodzi o projekt ustawy reprywatyzacyjnej".

 

- Przyjmujemy, że jest to decyzja, iż projekt ustawy, który złożyliśmy na ręce marszałka Marka Kuchcińskiego, będzie procedowany w Sejmie - podkreślił.

 

- Ta ustawa jest ustawą kompleksową, która nie tyko chroni lokatorów, ale także uniemożliwia to, co jest najbardziej bulwersujące, jeżeli chodzi o kwestie reprywatyzacyjne, a mianowicie handel roszczeniami - umożliwia to tyko osobom bezpośrednio ze sobą spokrewnionym - wyjaśnił Halicki.

 

PO złożyła projekt ustawy "o uregulowaniu praw do nieruchomości na terenie miasta stołecznego Warszawy" na początku września. Zakłada on zakończenie handlu roszczeniami i tym samym zniwelowanie skutków tzw. dekretu Bieruta, a także ustalenie rocznego terminu na "ujawnienie się wszystkich roszczeń jeszcze niezgłoszonych". Projekt nie przewiduje zwrotu kamienic z lokatorami.

 

Rządowy projekt

 

Premier Beata Szydło ogłosiła we wtorek, że projekt ws. komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji będzie projektem rządu. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro dodał, że komisja ma stać na straży ochrony własności tych, "którym ta własność się należy, a została wyłudzona przez osoby nieuprawnione", a od jej rozstrzygnięć, dotyczących weryfikacji decyzji administracyjnej, będzie się można odwołać do sądu administracyjnego.

 

PAP