Śmiertelny wypadek podczas nielegalnej wycinki w lesie w okolicach Sosnówki spowodował nietrzeźwy mężczyzna. 62-latek, który ścinał w piątek drzewa piłą spalinową, miał ponad 1,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Ścinana przez niego sosna, przewracając się, uderzyła towarzyszącego mu 65-letniego mężczyznę, który zginął na miejscu.


Sprawca zdarzenia został zatrzymany i trafił do aresztu, aby wytrzeźwieć. Po przesłuchaniu usłyszał zarzut narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Przyznał się do winy. Grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.


Równie tragiczny finał miały prace leśne, które w poniedziałek prowadził pilarz w Nikielkowie. Został odnaleziony pod zwalonym drzewem. Załoga karetki pogotowia, która przybyła na miejsce stwierdziła zgon mężczyzny.


Policja i prokuratura wyjaśniają okoliczności tego zdarzenia. O wypadku została powiadomiona również Państwowa Inspekcja Pracy.


polsatnews.pl