Jak poinformował rzecznik komendanta stołecznego policji Mariusz Mrozek Waldemar O. został zatrzymany dzięki pracy policjantów ze stołecznego terroru i Centralnego Biura Śledczego Policji.

 

- W tej sprawie rozpatrywanych było kilka hipotez, w tym porachunki na tle finansowym. Od momentu zdarzenia przeprowadzono liczne czynności procesowe i operacyjne mające na celu ustalenie, jak do niego doszło i kto może mieć z nim związek. Zatrzymaliśmy mężczyznę, który mógł mieć związek z tym zabójstwem - dodał Mrozek.

 

Z zebranego przez śledczych materiału wynika, że 44-letni Waldemar O. prowadził z ofiarą wspólny biznes.  - Niewykluczone, że motywem jego działania mogły być rozliczenia finansowe - dodał.

 

Zarzut zabójstwa

 

Rzeczniczka Prokuratury Krajowej Ewa Bialik poinformowała, że mężczyźnie przedstawiono zarzut zabójstwa z użyciem materiałów wybuchowych, a sąd zastosował tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące. Grozi mu nawet dożywocie.

 

14 października, kilka minut przed 21 doszło do eksplozji w jednym z bloków na warszawskim Targówki. Niewielki ładunek wybuchowy eksplodował na klatce, przed drzwiami do jednego z mieszkań. Zginął wchodzący lokator, ranny został towarzyszący mu mężczyzna.

Akcja na miejscu trwała kilka godzin, konieczne było m.in. ewakuowanie mieszkańców budynku.

 

PAP, polsatnews.pl