26 mężczyzn porwano z pokładu statku FV Naham 3, kiedy znajdowali się na południe od Seszeli. Według organizacji pozarządowej Oceans Beyond Piracy jeden z członków załogi zginął podczas napadu. Pozostali mężczyźni trafili w niewolę na somalijski statek, na którym spędzili rok. Po tym czasie łódź zatonęła, a porwanych mężczyzn przetransportowano do Somalii. Dwóch z nich zmarło w tym czasie z powodu chorób.

 

- Dawali nam jedynie małe ilości wody… Jedliśmy szczury. Tak, przyrządzaliśmy je w lesie - powiedział BBC jeden z uprowadzonych.

 

"Nieznana rzeczywistość"

 

Mężczyzna przyznał też, że powrót do codzienności wydaje się mu teraz prawdziwym wyzwaniem.

 

- Nie mam pojęcia o otaczającym świecie teraz, kiedy to się wreszcie skończyło, dlatego bardzo ciężko jest zacząć od nowa - wyznał.

 

Uwolnieni mężczyźni uchodzą za jedne z ostatnich ofiar porwań przez somalijskich piratów dokonanych po 2000 roku. Liczba tego typu przestępstw znacząco zmalała w ostatnim czasie po tym, gdy zaostrzone zostały kontrole wojskowe na okolicznych wodach.

 

BBC News