Jak podkreślił obecny senator PO, "Airbus oferował Polsce śmigłowce o największym zasięgu, najwyższym pułapie, o największej nośności".


 – Ta oferta najbardziej odpowiadała parametrom określonym przez wojsko, więc wydaje się, że ten śmigłowiec był najwłaściwszym wyborem – powiedział Klich. – Uważam, że rząd podjął decyzję ze względu na zupełnie coś innego. Rządowi potrzeba pieniędzy na to, żeby finansować rozpoczęcie programu Obrony Terytorialnej – dodał.


Klich zaznaczył, że "stopień przygotowania żołnierzy nie zmienił się na gorsze". – To dobra kadra, żołnierze są dobrze wyszkoleni, dobrze współdziałający z partnerami wojsk sojuszniczych – powiedział. – Niepokoi to, co się dzieje z procesem modernizacji technicznej, bo został on praktycznie sparaliżowany – dodał.


"Straciliśmy rok"


Na pytanie Jarosława Gugały, dlaczego jego zdaniem proces ten został sparaliżowany, Klich odpowiedział, że "mamy słynny spór o śmigłowce, decyzję rządu o tym, żeby zakończyć negocjacje z partnerem francuskim, które były zaawansowane i wydaje się, że w tej dziedzinie offsetowej Francuzi proponowali najwięcej ze wszystkich trzech oferentów".


- Pytam, po co było rok prowadzić te negocjacje, skoro na początku było widać brak dobrej woli rządu i chęć jakiegoś wymigania się z tego kontraktu. Straciliśmy rok i nie wiadomo jaka jest przyszłość programu śmigłowcowego, jednego z trzech najważniejszych programów modernizacyjnych polskiej armii – dodał.

 

Polsat News