Prymas Polski arcybiskup Wojciech Polak przewodniczył w niedzielny poranek mszy w rzymskiej bazylice św. Bartłomieja na wyspie Tiberina. We mszy w intencji uchodźców udział wzięli pielgrzymi z diecezji gnieźnieńskiej.

 

Msza za uchodźców była kontynuacją modlitwy, która pod wspólnym hasłem "Umrzeć z nadziei" odbyła się na początku października w polskich diecezjach.

 

W bazylice św. Bartłomieja znajdują się relikwie wielu polskich świętych i błogosławionych, m.in. patrona Polski św. Wojciecha, św. Maksymiliana Kolbego, bł. Karoliny Kózkówny i bł. Jerzego Popiełuszki.

 

Po południu mszę kończącą czterodniową narodową pielgrzymkę Polaków odprawi w bazylice Świętego Piotra kardynał Zenon Grocholewski.

 

 

Papież modlił się za Irak: okrucieństwo wywołuje łzy i pozostawia bez słów

 

Zwracając się do tysięcy wiernych zebranych na placu Świętego Piotra na południowej modlitwie Anioł Pański, Franciszek powiedział: "w tych dramatycznych godzinach wyrażam bliskość z całą ludnością Iraku, szczególnie z miasta Mosul".

 

- Nasze dusze są wstrząśnięte okrutnymi aktami przemocy, które są od dawna popełniane na niewinnych obywatelach, zarówno muzułmanach, jak i chrześcijanach oraz osobach należących do innych grup etnicznych i religii - mówił papież.

 

- Jestem zasmucony wiadomościami o zabiciu z zimną krwią tylu synów tej umiłowanej ziemi, wśród nich wielu dzieci. Słowom solidarności towarzyszy zapewnienie o mojej modlitwie o to, aby Irak - tak boleśnie dotknięty - był silny i wytrwały w nadziei na to, że może zmierzać ku przyszłości pod znakiem bezpieczeństwa, pojednania i pokoju - dodał.

 

Franciszek poprosił wiernych, by w milczeniu przyłączyli się do jego modlitwy za Irak.

 

PAP