- Większość banków ma zespoły projektowe pracujące na tym, jakie operacje (finansowe) należy przenieść (z Wielkiej Brytanii), aby dalej móc skutecznie służyć klientom oraz nad tym, do kiedy musi się to wydarzyć i jak najlepiej to przeprowadzić - powiedział Browne.


Jak zapowiedział, wiele mniejszych banków planuje wyprowadzić przynajmniej część swoich operacji z Wielkiej Brytanii jeszcze przed końcem roku, a te większe - na początku 2017 roku. Główną przyczyną tych decyzji jest niepokój związany z brakiem planów dotyczących zasad obrotu handlowego Wielkiej Brytanii z Europą i świadczenia usług finansowych po wyjściu kraju z Unii Europejskiej.

 

"Wszyscy na tym gorzej wyjdziemy"


Browne ostrzegł, że "opinia publiczna i dyskusja o polityce ciągnie nas w złym kierunku, (...) ustawienie barier dla handlu i usług finansowych sprawi, że wszyscy na tym gorzej wyjdziemy".


Jak dodał, niepokoi go postawa polityków po obu stronach kanału La Manche gotowych podczas negocjacji rozbić jednolity europejski rynek finansowy, który "sprawia, że francuskim farmerom, niemieckim technikom i włoskim producentom ubrań jest łatwiej pozyskać niezbędne finansowanie".

 

70 tys. miejsc pracy może być zagrożonych


"The Observer", niedzielne wydanie dziennika "The Guardian", podkreśla, że wśród banków, które miałyby rozważać przeniesienie części operacji do Europy, jest Goldman Sachs.


Organizacja branżowa TheCityUK oszacowała, że łącznie nawet 70 tys. miejsc pracy w sektorze finansowym może być zagrożonych, jeśli negocjacje i potencjalne przyszłe porozumienie nie wzbudzą zaufania szefów banków.


Zgodnie z zapowiedziami premier Theresy May, brytyjski rząd planuje oficjalnie rozpocząć negocjacje w sprawie opuszczenia Unii Europejskiej najpóźniej do końca pierwszego kwartału 2017 roku.

 

PAP