Służby bezpieczeństwa nie określają podłoża incydentu; media wskazują motyw rabunkowy. Napastnicy uzbrojeni w broń automatyczną wtargnęli do sklepu z biżuterią.

 

Padły co najmniej trzy strzały. Zdaniem policji nikt nie zostal ranny. Czterem klientom centrum trzeba było udzielić pomocy medycznej, bo mieli kłopoty z sercem i ciśnieniem.

 

Napastnicy zbiegli. Trwa pościg.

 

Lokalna policja i prokuratura nie wypowiedziały się dotąd na temat incydentu.

 

Polsat News, PAP