Statuetkę z tym tytułem wręczyła jednak publicyście Tomaszowi Terlikowskiemu.

 

- Nie tylko za swoje teksty, które powiedział w tym roku. Terlikowski obraził nie tylko mnie, ale obraził wiele kobiet w Polsce - uzasadniła swój wybór posłanka.

 

Scheuring-Wielgus o "cebulowym macho" napisała w jednym ze swoich felietonów. Podkreśliła w nim, że należałoby w Polsce przyznawać nagrodę "szowinisty roku".


Poprosiła o ochronę


Posłanka Nowoczesnej poinformowała, że w poniedziałek do jej biura poselskiego dzwonił mężczyzna, który groził jej śmiercią. - Co powiedziałaby pani temu mężczyźnie, gdyby spotkała go pani twarzą w twarz? - zapytała Agnieszka Gozdyra.


- Żeby pamiętał, że słowa mogą ranić i mogą prowadzić do czynów, których możemy żałować. Że słowa są niebezpieczne i że warto jest i trzeba szanować drugiego człowieka niezależnie od poglądów – powiedziała Scheuring-Wielgus.


Przyznała, że poprosiła o ochronę. - Zgłosiłam to na policję, sprawa jest w toku. Mam nadzieję, że coś z tego wyjdzie - powiedziała o pogróżkach, które otrzymywała. - Poprosiłam o możliwość "telefonu do przyjaciela", czyli do policjanta, do którego mogę zadzwonić w każdej chwili. Przy moim biurze poselskim jest ochrona, jest wzmożona czujność. Przestałam chodzić nocami z Sejmu do domu, lubię spacerować, ale biorę taksówkę - podkreśliła posłanka.

 


"Seksizm w Sejmie jest wszechobecny"


Agnieszka Gozdyra przypomniała komentarz jednego z posłów na temat posłanki Nowoczesnej. Zwrócił się on do niej słowami: "fajna z ciebie du.…ka".


Jak podkreśliła posłanka, "seksizm w Sejmie jest wszechobecny". 

 

- Ale to nie ma znaczenia, czy jesteśmy w Sejmie, czy na rynku kupujemy warzywa. Mężczyzna nie powinien odzywać się do kobiety w sposób lekceważący, traktujący ją jak przedmiot. Trzeba od razu reagować. Nie można pozwolić na to, żebyśmy były tak traktowane - zaznaczyła.


"Jeśli nie przeprosi do 22 listopada - ujawnię, kto to"


Scheuring-Wielgus zdradziła także, że jeden z posłów "żonaty katolik, śliniący się na widok posłanek" w rozmowie o Trybunale Konstytucyjnym powiedział do jednej z posłanek Nowoczesnej: "kobieta jest łatwa, gdy naga da" (nie chodziło o słowo "nagada" – red.). Scheuring-Wielgus nie chciała powiedzieć, o którego posła chodzi. Wspólnie z prowadzącą ustaliły "deadline" dla posła do 22 listopada.

 

 - Panie pośle, jeśli do tego czasu nie przeprosi pan mojej koleżanki z ław poselskich, powiem kim pan jest - powiedziała Scheuring-Wielgus.

 


"Politycy PiS i Kukiz’15 nie przeczytali ustawy"


W piątek odbyło się I czytanie poselskiego projektu nowelizacji Kodeksu karnego, autorstwa Nowoczesnej. Partia ta proponuje zaostrzenie kar za mowę nienawiści.


Posłanka podkreśliła, że "była zdziwiona poziomem debaty w piątek". 

 

- Okazało się, że ani politycy PiS-u, ani Kukiz’15 nie przeczytali tej ustawy. Mówili o rzeczach, które w ogóle się w tej ustawie nie znalazły - dodała.


"Samotność wykańcza Jarosława Kaczyńskiego"


- Bardzo samotny człowiek - powiedziała o Jarosławie Kaczyńskim. - Myślę, że ta jego samotność, wyobcowanie, że nie posiada rodziny i bliskich relacji z innymi osobami, doprowadza do tego, że to go wykańcza. Dlatego knuje i robi to, co robi - dodała.


Andrzeja Dudę ma za "rezydenta". 

 

- Pochodzimy z tego samego pokolenia, powinniśmy czuć podobnie. Zupełnie nie rozumiem milczenia, tego, że daje się tak traktować bardzo marionetkowo. Dla mnie jest to nie do pomyślenia. Zadziwiające jest dla mnie milczenie pierwszej damy - powiedziała Scheuring-Wielgus.


"Dynastia Prawa i Sprawiedliwości"


O Beacie Szydło powiedziała "kobieta bez charakteru", natomiast Antoniego Macierewicza ma za osobę, która "żyje w jakimś swoim świecie wyimaginowanym, do którego nikt nie ma dostępu".


- Od roku uczestniczymy w serialu "Dynastia Prawa i Sprawiedliwości", który ma swoje sequele i swoich głównych bohaterów: Macierewicz, Waszczykowski, Ziobro. Tylko mam nadzieję, że nie będzie tak długi jak "Dynastia". Skończy się upadkiem PiS. I zrobią to obywatele - podkreśliła posłanka.

 

 

Polsat News, polsatnews.pl