Uchwała porządkująca funkcjonowanie płatnych parkingów w mieście, gdzie mowa jest również o obowiązkowych opłatach w sobotę, została przyjęta przez Radę Miasta w zeszłym roku. I właśnie ten punkt zaskarżyła Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.

 

- Uznaliśmy, że ta część uchwały jest sprzeczna z ustawą o drogach publicznych, zgodnie z którą sobota jest dniem wolnym od pracy - mówi polsatnews.pl rzeczniczka gdańskiej Prokuratury, Tatiana Paszkiewicz. - To oznacza, że w takim dniu nie można pobierać opłat za parkowanie. Wolno jedynie od poniedziałku do piątku, tylko w określonych godzinach, albo przez całą dobę - dodaje.

 

Skarga niemal w drodze

 

Wyrok jest nieprawomocny. Anna Dyksińska z Biura Promocji i Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta w Sopocie nie wyklucza, że miasto skieruje skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

 

- Czekamy na pisemne uzasadnienie wyroku sądu. Nie wykluczamy odwołania się od niego. Z uwagi na specyfikę miasta turystycznego strefy płatnego parkowania w naszym mieście są podyktowane wyłącznie próbą wymuszenia rotacji parkujących aut. Strefy płatnego parkowania w Sopocie wprowadzane są na wniosek mieszkańców. Związek Miast Polskich wystąpił z inicjatywą do parlamentu, by dokonał stosownych zmian w prawie, dających samorządom prawo o decydowaniu w tej kwestii. Problem weekendowego parkowania i konieczność rotacji aut dotyczy przede wszystkim miast turystycznych i miast kultu religijnego - tłumaczy.

 

Walka o cały weekend

 

W Sopocie chcą pójść o krok dalej i wprowadzić strefę płatnego parkowanie przez cały tydzień. Ponadto w kurorcie płaci się o dwie godziny dłużej (do 20:00), niż chociażby w sąsiadujących Gdyni i Gdańsku. Jednak w przypadku uprawomocnienia wyroku Rada Miasta będzie musiała przyjąć poprawkę w uchwale z 2015 r. i wrócić do bezpłatnych sobót na parkingach.

 

polsatnews.pl