- Muszę donieść, że biskup Mario Oliveri regularnie płaci za stosunki seksualne w swoim gabinecie – zeznał wówczas ks. Bardini, ówczesny dyrektor Caritasu w Albendze. – Z tego, co mi wiadomo, chodzi o nieletnich, którzy w zamian za usługi seksualne otrzymują pieniądze. To osoby, które przychodzą po pomoc, a muszą się zmierzyć z ciężkimi wymogami biskupa.

 

"Opowiadają tę samą historię"


Za jedno spotkanie duchowny miał płacić od 600 do 700 euro


- W ciągu ostatnich dwóch miesięcy zwróciło się do mnie pięć czy sześć osób, żeby opowiedzieć ciągle tę samą historię. Z tego powodu postanowiłem skontaktować się z wymiarem sprawiedliwości… Wszyscy mówią to samo - powiedział ks. Bardini.

 

Choć śledztwo w sprawie biskupa nie rozpoczęło się, we wrześniu Olivieri zrezygnował ze swojej diecezji na wniosek papieża Franciszka.


Oskarżenie przeciwko ks. Calcagno


Ks. Bardini zeznał też przeciwko Domenico Calcagno, byłemu biskupowi Savony, dziś wpływowemu kardynałowi w Watykanie. Od 2011 r. jest on przewodniczącym Administracji Dóbr Stolicy Apostolskiej.

 

Wedle słów ks. Bardiniego, kardynał Calcagno miał wiedziećł o pedofilskich skłonnościach ks. Nella Giraudo, skazanego za molestowanie nieletnich, jednak nie zareagował wystarczająco skutecznie.


- Fakt, że ks. Giraudo utrzymywał stosunki seksualne z nieletnimi, był powszechnie znany, a lokalni duchowni milczeli - powiedział ks. Bardini.

 

Bardini dowodzi, że w 2003 r. biskup Calcagno miał poprosić listownie Josepha Ratzingera, wówczas jeszcze kardynała, by "nie nakładać na ks. Nello Giraudo obowiązków, które prowadziłyby do jego kontaktów z dziećmi i młodzieżą". Mimo to w 2005 r. Giraudo dopuścił się molestowania chłopca, za co został prawomocnie skazany.

 

Il Fatto Quotidiano, polsatnews.pl