Na podstawie nagrania ustalono, że gdy dziewczynka wspólnie z bratem robiła zakupy w pewnym momencie obok niej stanął mężczyzna. Przysunął się do dziewczynki, otarł się o nią i klepnął w pośladek. Z analizy materiału nie wynika, aby mężczyzna szukał towarów na półkach.

 

Dziewczynka, przesłuchana z udziałem prokuratora, sędziego i psychologa, potwierdziła okoliczności zachowania mężczyzny. Prokurator postawił 39-latkowi zarzut dopuszczenia się "innej czynności seksualnej wobec dziecka poniżej 15. roku życia".

 

Szymon C. nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i wyjaśnił, że był na zakupach w sklepie w Poraju, ale nie przypomina sobie, aby podążał wtedy za dziećmi i je obserwował. Jak stwierdził, przez przypadek mógł dotknąć jakieś dziecko, lecz nie zrobił tego w sposób zamierzony.

 

Internauta ustalił tożsamość sprawcy

 

W czerwcu matka 9-letniej Klaudii opublikowała dramatyczny apel w mediach społecznościowych. Zamieściła zdjęcia i prośbę o ustalenie tożsamości mężczyzny, który miał chodzić za jej córką w sklepie, śledzić, a w pewnym momencie klepnąć.

 

Brat dziewczynki zawiadomił policję o podejrzanym zachowaniu mężczyzny. Gdy funkcjonariusze zjawili się w sklepie, uprzedzili, że znalezienie mężczyzny "może być tak trudne, jak szukanie igły w stogu siana". 

 

Po nagłośnieniu apelu matki i publikacji zdjęć, jeden z internautów rozpoznał mężczyznę i przekazał policji jego dane. Sprawca został zatrzymany 20 czerwca w swoim domu.

 

Oskarżonemu, wobec którego zastosowano poręczenie majątkowe w wysokości 5 tys. zł, grozi od 2 do 12 lat więzienia. Szymon C. ma też zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej.

 

polsatnews.pl, dziennikzachodni