Piłkarze Legii przegrali w Madrycie z Realem 1:5. Gol z rzutu karnego Miroslava Radovica jest pierwszą bramką warszawskiej drużyny w obecnej edycji.


Gola, mimo wielu okazji, nie strzelił  Cristiano Ronaldo.

 

Gole dla Realu strzelali Gareth Bale, samobójczego Tomasz Jodłowiec (odbiła się od niego piłka po uderzeniu Marcelo), Marco Asensio i wprowadzeni w trakcie drugiej połowy Lucas Vazquez i Alvaro Morata.

 

 

 

Trafienie dla Legii padło przy stanie 0:2 - w 21. minucie. Rzut karny, podyktowany za faul na Miroslavie Radovicu, wykorzystał sam poszkodowany.

 

 

Komentatorzy i kibice wydawali się być w miarę usatysfakcjonowani. Wskazując, że skazywani na wysoką porażkę legioniści zagrali odważnie i ambitnie.

 

 

 Jednak wysoka porażka to wysoka porażka

Legia pozostała na ostatnim miejscu w tabeli bez punktu i z bilansem bramek 1-13. W drugim wtorkowym spotkaniu tej grupy Borussia Dortmund pokonała na wyjeździe Sporting Lizbona 2:1 i jest liderem z siedmioma punktami. Real ma tyle samo, a zespół z Portugalii zgromadził trzy.