Redakcji opozycyjnego węgierskiego portalu zawieszono akredytację parlamentarną

Świat
Redakcji opozycyjnego węgierskiego portalu zawieszono akredytację parlamentarną
Flickr/Zsolt Kristaly/CC BY-SA 2.0

Redakcji opozycyjnego portalu węgierskiego 444.hu zawieszono akredytację parlamentarną m.in. za kręcenie materiału wideo w miejscu, gdzie zgodnie z przepisami nie wolno tego robić - powiadomił portal w środę.

- Przewodniczący parlamentu zawiesza akredytację redakcji 444.hu za zachowanie jej pracowników, świadome i wielokrotne ignorowanie przepisów oraz lekceważenie wcześniejszych ostrzeżeń - napisano w liście podpisanym przez rzecznika parlamentu Zoltana Szilagyiego, którego treść udostępnił portal.

 

W liście poinformowano, że dwóch dziennikarzy portalu „mimo kilkukrotnych próśb i ostrzeżeń” złamało przepisy dotyczące porządku przygotowywania relacji z parlamentu. „Oprócz nagrywania filmu bez pozwolenia fizycznie uniemożliwiali sekretarzowi stanu (i rzecznikowi frakcji Fideszu - red.) Janosowi Halaszowi wejście na korytarz prowadzący do sali posiedzeń”- czytamy.

 

Dziennikarze z zakazem wstępu

 

Portal skomentował, że "ponieważ rzecznik, którego zadaniem jest informowanie opinii publicznej, nie chciał odpowiadać na pytania czy choćby zauważyć korespondentów nawet na odcinku korytarza, gdzie zgodnie z przepisami wolno nagrywać w parlamencie, spróbowaliśmy zwrócić na to uwagę".

 

Portal przypomniał, że w ubiegły poniedziałek zakaz wstępu do parlamentu dostało trzech jego dziennikarzy - także za nagrywanie w niedozwolonym miejscu. - Obecna decyzja dotyczy jednak nie tylko korespondentów, którzy przygotowywali dany materiał, ale całej redakcji - podkreślił portal.

 

W kwietniu sześciu dziennikarzy innych mediów, w tym portali Index i hvg.hu, dostało zakaz wstępu do parlamentu z powodu próby zadawania pytań w niewyznaczonym do tego miejscu, ale od początku jesiennej sesji znów mają wstęp do budynku.

 

PAP

zdr/
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie