- Ten budżet przyniesie pomoc tylko niektórym, ale niestety stracimy na nim wszyscy. To nie jest budżet rozwoju, tylko przetrwania i koncert pobożnych życzeń PiS-u - tak posłanki Nowoczesnej Paulina Hennig-Kloska i Kamila Gasiuk-Pihowicz skomentował projekt przyszłorocznego budżetu państwa.

 

Zdaniem Gasiuk-Pihowicz, w przyszłym roku koszt “Kaczorowego” na każdego Polaka wyniesie około 1,8 tys. zł. Według jej wyliczeń rodzina z dwójką dzieci zapłaci aż 7 tys. zł – o 1 tys. zł więcej niż dostanie z programu “Rodzina 500+".

 

 

 "PiS działa na kredyt"

 

W ocenie Pauliny Hennig-Kloski PiS „wszystko robi na kredyt, najpierw wydaje pieniądze, a potem zastanawia się jak je zarobić”. - Zrealizowane obietnice to karykatury tego, co zapowiadał PiS w kampanii wyborczej, chodzi m.in. o 500+ oraz darmowe leki dla seniorów – mówiła posłanka Nowoczesnej.


Dodała, że nic nie wskazuje na to, że np. kwota wolna od podatku miałaby wzrosnąć.  Według Nowoczesej PiS zrezygnował z przewalutowania kredytów frankowych oraz zmniejszenia VAT do 22 proc, a „zaczął planować wprowadzenie chaosu w systemie emerytalnym i podatkowym”.

 

- Ten budżet powstaje w chaosie, PiS przekłada z jednej kieszeni do drugiej. Budżet na 2017 rok to budżet pisany na kolanie – podsumowała Hennig-Kloska.

 

Morawiecki: budżet dla ludzi

 

- Rząd skonstruował projekt budżetu na 2017 rok dla ludzi, a nie dla wskaźników - przekonywał w Sejmie wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki. Zapewnił, że przyjęto model zakładający bardziej solidarny wzrost gospodarczy.

 

-  Chcemy, żeby to był budżet dla ludzi, dla przedsiębiorców, dla obywateli, dla klientów, dla pacjentów, również dla rolników - wyjaśniał wicepremier.

 

Według projektu budżetu na 2017 r. wzrost PKB ma wynieść 3,6 proc., średnioroczna inflacja 1,3 proc., wzrost przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej 5 proc., wzrost zatrudnienia w gospodarce narodowej 0,7 proc., a wzrost prywatnej konsumpcji  5,5 proc.

 

Dochody budżetu państwa mają wynieść 325,4 mld zł, a wydatki 384,8 mld zł. Maksymalny poziom deficytu ustalono na kwotę nie większą niż 59, 3 mld zł.

 

polsatnews.pl, PAP