Centralne Biuro Antykorupcyjne poinformowało we wtorek, że sprawa dotyczy zatajenia prawdy przez członka zarządu województwa i radnego wielkopolskiego sejmiku w jedenastu składanych w latach 2011 - 2015 oświadczeniach majątkowych i sześciu korektach. Ustalono, że nie ujawnił on w nich faktu posiadania pięciu zobowiązań pieniężnych, m.in. kredytu hipotecznego. Zawiadomienie w tej sprawie trafiło do poznańskiej prokuratury.


W poprzednich latach CBA dwukrotnie informowało prokuraturę ws. ewentualnych nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych Leszka Wojtasiaka. Śledztwa były umarzane.


Przepisy "lakoniczne i nieprecyzyjne"


Leszek Wojtasiak napisał w przekazanym w środę prasie oświadczeniu, że w ubiegłym i w tym roku sam składał korekty do swoich oświadczeń majątkowych, co dowodzi, że nie miał zamiaru "zeznania nieprawdy czy też zatajenia prawdy". "Z własnej inicjatywny skorygowałem ewentualne nieprawidłowości, jakie popełniłem w pierwotnie złożonych oświadczeniach majątkowych” - napisał.


Jak podkreślił, obowiązujące przepisy dotyczące składania oświadczeń majątkowych „są niezwykle lakoniczne i nieprecyzyjne, przez co w praktyce pojawia się wiele wątpliwości i problemów w zakresie prawidłowego wypełnienia tych oświadczeń”.


Marszałek województwa nie komentuje sprawy


„Korekty złożyłem po dokładnym przeanalizowaniu mojego stanu majątkowego oraz po konsultacji z prawnikami. W mojej ocenie, to właśnie złożone przeze mnie korekty i zawarte w nich sprostowania dotyczące mojego stanu majątkowego stanowią podstawę zawiadomienia skierowanego do prokuratury przez CBA” - napisał Wojtasiak. Jego zdaniem, stanowisko CBA odnośnie rzekomego złożenia fałszywych oświadczeń i skierowanie kolejnego zawiadomienia do prokuratury, świadczy jedynie o tym, że jest on „obiektem nagonki ze strony służb specjalnych", których działania służą realizacji nieznanych mu celów.


Rzecznik marszałka województwa wielkopolskiego poinformował we wtorek, że do czasu zbadania doniesień CBA przez prokuraturę i ewentualnego rozstrzygnięcia jej przez sąd, nie będzie żadnego komentarza w tej sprawie.


"Trudno przypuszczać, by Platforma naganiała Platformę"


Radny wielkopolskiego sejmiku Zbigniew Czerwiński (PiS) powiedział w środę, że marszałek województwa wielkopolskiego powinien się zastanowić, czy Wojtasiak „jest dobrym elementem ekipy zarządzającej województwem". Jego zdaniem nie może być mowy o nagonce na Wojtasiaka.
- Sprawa była podejmowana przez CBA jeszcze za czasu rządów Platformy Obywatelskiej, trudno przypuszczać, by Platforma naganiała Platformę. Ja mogę zrozumieć, że ktoś z rozpędu się pomylił, sam kiedyś złożyłem korektę. Natomiast fakt, że przez tyle czasu są kolejne nieprawidłowości oznacza, że Leszek Wojtasiak nie dołożył należytych starań, żeby wyjaśnić swój stan majątkowy - powiedział.
Obecne zawiadomienie CBA jest trzecim, dotyczącym ewentualnych nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych Wojtasiaka. Oba postępowania zakończyły się umorzeniem.
Po ujawnieniu wyników kontroli CBA na początku 2013 roku, Wojtasiak złożył rezygnację z funkcji wicemarszałka województwa, odwołał go sejmik. Kilka miesięcy później polityk zrezygnował też z mandatu radnego wielkopolskiego sejmiku.