W uwagach do projektu, opublikowanych na stronie Stowarzyszenia,  autorzy dokumentu ocenili, że "niepokojące jest przedkładanie wygody władz samorządowych ponad dobro dzieci, co uwidoczniło się szczególnie w zapisach dotyczących edukacji przedszkolnej".


Przyznali, że w Polsce jakość edukacji przedszkolnej jest na bardzo wysokim poziomie, a wiele przedszkoli "jest wręcz wzorem opieki i nauczania najmłodszych dla ekspertów z zagranicy".

 

"Patologia w edukacji przedszkolnej"

 

Problemem jest niepełny dostęp do tej edukacji, szczególnie dzieci z uboższych rodzin oraz z uboższych regionów.

 

"Elementem patologii obecnego systemu jest funkcjonowanie edukacji przedszkolnej drugiej kategorii, pozbawionej większości standardów właściwej edukacji przedszkolnej, a więc dostępnej w ograniczonym zakresie czasowym (5 godzin), w pomieszczeniach nie dostosowanych do potrzeb małych dzieci, nie spełniających wymogów ochrony pożarowej i nie zapewniających dzieciom żywienia" -  napisało Stowarzyszenie.

 

Negatywnie oceniło też propozycję odroczenia terminu poprawy standardów przeciwpożarowych w oddziałach edukacji przedszkolnej w szkołach do 31 sierpnia 2022 roku.

 

Za sześć lat, czyli "na święty nigdy"

 

"Jeśli projekt zakłada pozostawienie kwestii tak kluczowej jak bezpieczeństwo przeciwpożarowe nie rozwiązanej przez kolejne 6 lat, i to przy krótkim kalendarzu pozostałych, bardzo poważnych zmian, oznacza to jaskrawe odkładanie bezpieczeństwa najmłodszych dzieci "na święty nigdy" - napisali autorzy uwag.

 

W opinii Stowarzyszenia nie ma konieczności przemianowywania oddziałów w szkole, zwanych potocznie zerówkami, na przedszkola. Konieczna jest jednak sukcesywna poprawa standardów w tych oddziałach.

 

"Z uwagi na niejasności interpretacyjne należy doprecyzować w projekcie, kiedy i w jakich okolicznościach możliwe jest łączenie nauczania w oddziale przedszkolnym z nauczaniem w klasie I szkoły podstawowej. Należy jasno określić, że możliwe jest to wyłącznie w uzasadnionych przypadkach, określonych w art. 96 1 ust. 1 pkt 4 ("szczególnie trudne warunki demograficzne lub geograficzne")" - głosi dokument.

 

"Pozorne wygaszane gimnazjów"

 

Stowarzyszenie zwróciło też uwagę na "pozostawienie możliwości pozornego wygaszania gimnazjów, a więc przyzwolenie na organizowanie starszych klas szkoły podstawowej w budynkach gimnazjów z gimnazjalną kadrą nauczycieli".

 

"Oznaczałoby to, że dzieci de facto będą trafiały do gimnazjum dwa lata wcześniej (jeśli zmiana budynku nastąpiłaby już od IV klasy), co jest sprzeczne z założeniami zmiany i projektowanym wydłużeniem czasu nauczania w szkole podstawowej. Zgadzamy się, że dziecko w wieku 13-14 lat może mieć zajęcia wyznaczone w nowym budynku, ale zmiana musi obejmować również nauczycieli, którzy powinni podążać za uczniami" - uznali autorzy uwag.

 

Edukacja domowa, ale bez rejonizacji

 

Stowarzyszenie postuluje rezygnację ze zmian przepisów dot. dzieci realizujących obowiązek szkolny poza szkołą (w tzw. edukacji domowej). Jak uzasadniono, proponowane zmiany wprowadzają dla dzieci w edukacji domowej obowiązkową rejonizację szkół na poziomie województw oraz ograniczają możliwość zasięgnięcia opinii psychologiczno-pedagogicznej wyłącznie do poradni publicznych.

 

"Takie zapisy w istocie stanowią ograniczenie wolności obywatelskiej i tworzą nierówność wobec prawa. Niezrozumiałe i niesłuszne jest także zobowiązanie rodziców dziecka realizującego obowiązek szkolny poza szkołą do dostarczenia szkole opinii wyłącznie z publicznej poradni psychologiczno-pedagogicznej Postulujemy zmiany w zakresie powyższych przepisów, tak by przepisy prawa oświatowego wspierały, a nie ograniczały rozwój edukacji domowej" - oświadczyli autorzy dokumentu.

 

Z kolei w przepisach dotyczących nauczania dzieci z niepełnosprawnością niepokoi brak "wymienienia zaburzeń mowy i języka wśród niepełnosprawności sprzężonych, brak możliwości korzystania przez dzieci z głęboką niepełnosprawnością ze świetlicy oraz brak zagwarantowania dostępu tych dzieci do grupy rówieśniczej".

 

Stowarzyszenie Rzecznik Praw Rodziców działa od maja 2009 roku. Utworzyli je Karolina i Tomasz Elbanowscy oraz inni rodzice zaangażowani w akcję "Ratuj Maluchy", która  walczyła z posyłaniem sześciolatków do szkół.

 

Powołana w styczniu 2010 roku Fundacja Rzecznik Praw Rodziców wygrała konkurs ministerstwa edukacji narodowej na "przeprowadzenie pogłębionych konsultacji społecznych dotyczących opracowania ustawy regulującej system edukacji w Polsce".

 

polsatnews.pl