Zwracając się do polskich pielgrzymów Franciszek powiedział: - Dzisiaj w liturgii wspominamy błogosławionego męczennika, księdza Popiełuszkę. Odważnie dopominał się w sprawie robotników i ich rodzin, domagając się sprawiedliwości, godziwych środków do życia, cywilnej i religijnej wolności Ojczyzny.

 

Papież przypomniał, że mottem posługi kapłana były słowa świętego Pawła: - Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj!. - Niech te słowa będą dzisiaj również dla was, dla waszych rodzin i narodu polskiego wezwaniem do budowania sprawiedliwego ładu społecznego, w codziennym poszukiwaniu ewangelicznego dobra - dodał Franciszek.

 

Zamordowany przez SB

 

Wspomnienie liturgiczne księdza Popiełuszki przypada w rocznicę jego śmierci w 1984 roku. 19 października 1984 r. kapłan został uprowadzony, a następnie zamordowany przez funkcjonariuszy komunistycznej służby bezpieczeństwa.

 

Ksiądz Jerzy był kapelanem warszawskiej "Solidarności", obrońcą praw człowieka w PRL. Odprawiane przez niego Msze za Ojczyznę w żoliborskim kościele św. Stanisława gromadziły tysiące ludzi. Ówczesny rzecznik rządu Jerzy Urban nazywał nabożeństwa "seansami nienawiści".

 

Najgłośniejsza i niewyjaśniona zbrodnia PRL

 

Uprowadzenie i zamordowanie księdza Jerzego Popiełuszki było jedną z najgłośniejszych zbrodni PRL.

 

19 października 1984 roku ksiądz Jerzy Popiełuszko po raz ostatni był widziany żywy. Tego dnia w miejscowości Górsk niedaleko Torunia Grzegorz Piotrowski i dwaj inni funkcjonariusze MSW, przebrani za milicjantów, zatrzymali samochód, którym jechał kapłan. Bestialsko go zamordowali, a ciało wrzucili do Wisły. Znaleziono je dopiero 30 października. Pogrzeb księdza Jerzego przy kościele na Żoliborzu stał się wielką manifestacją. Wzięło nim udział ponad pół miliona osób.

 

W 2009 roku prezydent Lech Kaczyński pośmiertnie odznaczył księdza Popiełuszkę Orderem Orła Białego. Rok później na placu Piłsudskiego w Warszawie kapłan został ogłoszony błogosławionym Kościoła katolickiego.

 

Bezpośredni sprawcy zabójstwa – trzej oficerowie SB oraz ich przełożony – zostali skazani na karę więzienia w tzw. procesie toruńskim, ale wielu okoliczności zbrodni nigdy nie wyjaśniono. Wciąż nie wiadomo, kto naprawdę wydał wyrok na charyzmatycznego kapelana "Solidarności".

 

PAP