Na Placu Borowickim przed murami Kremla w niedzielę po południu widać już było stojącą figurę, wciąż jeszcze montowaną. Postać św. Włodzimierza stoi wśród rusztowań pośrodku placu budowy, na którym trwają intensywne prace. Powstaje otoczenie pomnika, w tym półokrągłe schody, które mają od monumentu opadać w dół ku kremlowskiej Bramie Borowickiej.

 

Instalacja pomnika oznacza, że ostatecznie zmaterializuje się idea, by w Moskwie stanął pomnik wielkiego księcia kijowskiego, świętego Cerkwi prawosławnej i Kościoła katolickiego, który w 988 roku w Chersonezie na Krymie przyjął chrzest. Akt ten dla Rosji jest symbolem historycznej i duchowej jedności Rusi. Z kolei wielu historyków ukraińskich nie zgadza się z zawłaszczaniem - ich zdaniem - przez Rosję spuścizny Rusi Kijowskiej.

 

Inicjatorem pomnika było Rosyjskie Towarzystwo Wojskowo-Historyczne, któremu przewodniczy minister kultury Rosji Władimir Miedinski. Pierwotna propozycja z lutego 2015 roku zakładała, że pomnik stanie na Worobiowych Górach, jednak po serii protestów zrezygnowano z tego pomysłu. Zmniejszono też rozmiary pomnika - z 24 metrów do 17,5 metra. Tyle ma cały pomnik - 12-metrowa postać św. Włodzimierza wraz z krzyżem plus postument.

 

Złe miejsce

 

Nowa lokalizacja pomnika - na Placu Borowickim - początkowo wzbudziła krytykę UNESCO. Plac leży w strefie przylegającej do zespołu Kremla i Placu Czerwonego, który jest obiektem światowego dziedzictwa UNESCO. Latem dziennik "Kommiersant" podał, że prace przygotowawcze na placu zaczęły się, zanim jeszcze UNESCO zakończyło ekspertyzę zmienionego projektu. Jednak później minister kultury zapewnił, że prace prowadzone są ściśle według dokumentów uzgodnionych z UNESCO.

 

Autorem projektu pomnika jest rzeźbiarz Saławat Szczerbakow, autor wielu pomników w Moskwie poświęconych postaciom z historii Rosji i ZSRR. Oficjalne odsłonięcie ma nastąpić 4 listopada, w Dzień Jedności Narodowej, upamiętniający wypędzenie z Kremla polskiej załogi w 1612 roku. Dzień Jedności Narodowej ustanowiony został przez prezydenta Władimira Putina jako święto państwowe w grudniu 2004 roku.

 

PAP