Bezdomny zamieszkał w marcu na ogródkach działowych "Wspólnota" w Gorzowie Wielkopolskim. Właścicielka ogródka, który uprawiał, mieszka za granicą i nie miała pojęcia o tym, co się dzieje na jej działce.

 

- Mężczyzna był młody. Mówił, że pracuje w architekturze - powiedziała jedna z sąsiadek.

 

Kradł tylko od najbogatszych

 

Bezdomny doprowadził ogródek do perfekcji, ale działka świeciła odbitym pięknem skradzionych przedmiotów. Wszystko, co na niej się znajdowało było artystyczną kompilacją okolicznych ogródków.

 

Na działce policjanci znaleźli 130 skradzionych fantów - m.in. grabie, piły, łopaty czy panele słoneczne. Schemat był rodem z "Robin Hooda" - kradł tylko od najbogatszych, z najbardziej zadbanymi ogródkami. Wartość działki, na której mieszkał, i o którą tak dbał, wzrosła kilkukrotnie.

 

Mężczyzna za kilkadziesiąt włamań i kradzieży może trafić do więzienia nawet na 10 lat.

 

Polsat News