- Takie tragedie i wielkie zbiorowe mogiły można znaleźć w wielu miejscach na świecie, a rolą literatury jest przypominanie, że cierpienie to nie statystyki tylko nieszczęście jednostek - mówił autor, odbierając nagrodę.

 

Varujan Vosganian został podwójnym laureatem nagrody. Głosami czytelników otrzymał najpierw Nagrodę im. Natalii Gorbaniewskiej.  Chwilę później jego nazwisko, już jako laureata Nagrody Angelus, ogłosił ze sceny Mykoła Riabczuk, przewodniczący jury.


– Wybór nie był łatwy, bo w finale znalazło się siedmiu wspaniałych autorów i siedem książek, z których każda zasługuje na nagrodę. Wybraliśmy laureata po długich i trudnych dyskusjach - przyznał Riabczuk.

 

Opisywanie tragedii


- Wierzę, że opisując tragedię o takim wymiarze opisuje się jednocześnie wszystkie tragedie świata, bo wielkie tragedie nie mają języka ojczystego. Widziałem film "Katyń" Andrzeja Wajdy i zobaczyłem siebie na pustyni w Syrii, szukającego szczątków tych, którzy wtedy zginęli. Najbardziej poruszające było spotkanie z czytelnikami tej książki w Hiszpanii. Według mnie, wspólne, masowe mogiły to największa wina ludzkości. a w Hiszpanii są mogiły, w których razem pochowani są faszyści i zwolennicy republiki - powiedział Vosganian.

 

- Największą różnica pomiędzy historią a literaturą jest to, że w historii śmierć jest pojęciem abstrakcyjnym, wyrażona jest przez cyfry z dużą ilością zer. W literaturze śmierć nie ma zer. każdy umiera i cierpi za siebie. Literatura to narzędzie, które nazywa cierpienie - dodał.

Literacką Nagrodę Europy Środkowej Angelus przyznaje miasto Wrocław.

 

Laureata wybiera jury w składzie: przewodniczący Mykoła Riabczuk, prof. Stanisław Bereś, Piotr Kępiński, Tomasz Łubieński, Krzysztof Masłoń, Justyna Sobolewska, Mirosław Spychalski. Autor nagrodzonej książki otrzymuje statuetkę projektu Ewy Rossano oraz 150 tysięcy złotych. W przypadku gdy Literacka Nagroda Europy Środkowej Angelus trafia w ręce zagranicznego pisarza, osobną nagrodę za przekład (20 tys. zł) odbiera tłumacz.

 

polsatnews.pl