Do tragedii doszło w piątek po południu w Bukowinie, ok. 20 km od Lęborka (woj. pomorskie). Chłopiec był pod opieką wujka.


Policjanci ustalają dokładne okoliczności i przyczyny wypadku. Przesłuchani zostali pierwsi świadkowie. Na miejscu był także biegły z zakresu mechaniki.


Jak poinformował prokurator, do wypadku doszło podczas próby rozłączenia ładowarki. Śledczy sprawdzają w jaki sposób, kto i dlaczego włączył maszynę.


Przeprowadzona będzie również sekcja zwłok chłopca. Jak podkreśliła Kandybowicz, policja organizuje także pomoc psychologiczną dla rodziny 13-latka.

 

Polsat News